Zrób to sam!
Zobacz oryginał pt., 05/04/2013 - 13:16Wczoraj usłyszałam historię z życia wziętą, jak to znajoma udając się w odwiedziny do chłopaka, z którym się spotyka, minęła się w drzwiach z piękną cytatą blondyną, która bez zapowiedzi postanowiła odwiedzić swojego absztyfikanta. Zamieniając ze wspomnianym chłopcem kilka nieprzyjemnych zdań odnośnie odwiedzin koleżanki dowiedziała się, że prócz niej i uroczej blondyny są jeszcze dwie inne, które ów mężczyzna również zabawia w wolnej chwili i nie skąpi im komplementów. W końcu jest wolny, nie ma dziewczyn, może się spotykać z kim chce i nie widzi problemu w tym, że zdecydował się robić to z kilkoma dziewczynami jednocześnie. Jakby nie patrzeć jego tłumaczenie jest dość logiczne, problem w tym, że każda ze wspomnianych dziewczyn była pewna, że jest tą jedyną pretendującą do stanowiska `moja dziewczyna`. Aby dostać się do wymarzonej szkoły trzeba było wziąć udział w tzw. konkursie świadectw. Ci, którzy decydowali o przyjęciu dokładnie (dogłębnie) analizowali zawartość naszego papierka. Gdy konkurencja była wyjątkowo duża kryteria zaostrzano. Chłopiec, o którym mowa także postanowił się zabawić w komisję rekrutacyjną (mniej romantyczna wersja- po prostu chciał sobie poużywać). Może pytanie funkcjonujące w podstawówce `chcesz ze mną chodzić?` nie jest takie głupie. Przynajmniej wtedy wiadomo było od którego momentu możemy złapać drugą osobę za rękę i od kiedy mamy prawo być zazdrosne.
A dziś mamy dla Was pierwszego w naszej karierze posta Zrób to sam!
Zapraszamy do produkcji obrusów ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



