Zasznurowana - w gorset La Belle Epoque
Zobacz oryginał czw., 15/09/2016 - 23:34Pisząc o otwarciu Atelier La Belle Epoque napomknęłam o tym, że "innym razem" powiem coś więcej o gorsetach tam tworzonych.
To, że są szyte na miarę, czyli dostosowane do sylwetki danej kobiety, a nie odwrotnie, już wspomniałam. Teraz dopowiem, że każda kobieta ma w nich talię! :D
Muszę też powiedzieć, że gorset świetnie trzyma plecy prosto, a dla mających kłopoty z kręgosłupem - jak ja czasami - przynosi ulgę. Wymusza prawidłową postawę, powoduje że automatycznie jest się w stanie prawidłowo podnieść rzecz np. z podłogi przykucając, a nie schylając się wpół.
Poza tym tak cudownie ciasno otula w talii, że ja mając go na sobie miałam wrażenie jakby ktoś delikatnie i jednocześnie mocno trzymał mnie w objęciu silnym ramieniem..
Stylizacja 1 o charkterze hiszpańskim - la chiquita morena - w zestawieniu z długą spódnicą. I zależnie od tego co włożymy na górę, czy chustę, czy krótka kurteczkę, czy bolerko..., będzie wyglądała mniej lub bardziej wyjściowo, czy imprezowo.
Druga stylizacja z bardzo eleganckim, wyjściowym gorsetem, w połączeniu z tiulową, szarą spódnicą, o dziewczęcym sznycie, prezentowaną już na blogu tu i tu.
Sznyt sznytem, a gorset na pewno dodaje kobiecości, elegancji i pewnego rodzaju ... figlarności nawet.
Charakter spódnicy prowokuje do dziewczęcych igraszek ;)
Gorsety - La Belle Epoque.
Zdjęcia - powstały w wyniku współpracy z Fotografia Obiektywnym Okiem.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















