Lista blogów » VOGUEVA

Zanzibar - co warto zwiedzić na wyspie + VLOG z wakacji

Zobacz oryginał
Zanzibar%2Bvlog%2B%25E2%2580%2594%2Bkopi

Zanzibar to raj dla par i zakochanych, ale także dla każdego, kto nie lubi spędzać czasu wyłącznie w hotelu na strefie "all inclusive", a woli nieco pozwiedzać. Nazywany wyspą przypraw, zaskakuje egzotyką i spokojem. Plaże Zanzibaru określane są jako jedne z najpiękniejszych na świecie, więc choćby po to warto odwiedzić tę wyspę. A wiecie jeszcze po co? Poniżej lista:


1. Stone Town | Kamienne miasto 

Magiczne alejki kamiennego miasta


To najstarsza część miasta Zanzibar, która wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wybierając się na wycieczkę do Stone Town zaplanujcie sobie koniecznie czas wolny po to, by poszwendać się po wąskich alejkach miasta i poczuć klimat tego miejsca. Zwróćcie uwagę na ślady architektury arabskiej, indyjskiej, afrykański i europejskiej. Koniecznie zobaczcie najstarsze drzwi na Zanzibarze (1694 rok), które znajdują się przy wejściu do Peace Memorial Museum.

Fort Ngome Kongwe


Kiedyś obiekt chroniący wyspę, w późniejszym czasie stał się więzieniem, gdzie wykonywano kary śmierci. Obecnie to wyłącznie częściowo odnowiona atrakcja turystyczna, gdzie znajdziecie kilka sklepików z lokalnymi wyrobami, restaurację oraz czyste toalety (wierzcie mi, warto zapamiętać!). 

House of Wonders | Dom cudów


Ten dom mieliśmy okazję podziwiać wyłącznie z zewnątrz. Nazwa tego miejsca wzięła się od tego, że było to pierwsza budowla na wyspie, w której zainstalowano windę i która miała elektryczność i bieżącą wodę, co w ówczesnym czasie było dla mieszkańców wyspy czarami. 

Targowisko


Odwiedzenie lokalnego targu to przeżycie mocne i nietypowe. Widok mięsa i ryb leżących bezpośrednio na kamieniu, atakowanych przez tysiące much - bezcenny. Człowiekowi jeszcze dwa dni później odechciewa się jedzenia. Osobom o słabych nerwach polecam wyłącznie odwiedzenie części z warzywami, przyprawami i owocami - kolorowo, miło, przyjemnie i można zakupić kilka pamiątek.

Stone Town to również: Dom Sułtana, dom Freddiego Mercury'ego, katedra katolicka, dawny targ niewolników i wiele innych atrakcji, których nie zdążyliśmy zwiedzić - wszystko jednak przed nami!


2. Pływanie z dzikimi delfinami w Oceanie Indyjskim


Moim zdaniem najlepsza z atrakcji Zanzibaru. Widzieliście kiedyś delfiny w oceanarium? Niczym, absolutnie niczym nie przypominają w zachowaniu tych, które można podziwiać na wolności. Podziwianie delfinów w ich naturalnym środowisku to niesamowite przeżycie! Aż żal było, jak po kilkudziesięciu minutach obserwowania delfinów, one odpłynęły, a my skierowaliśmy się ku lądowi. Wiem, że jeśli kiedykolwiek znów będę miała możliwość popływania z nimi w oceanie, na pewno skorzystam!


3. Jozani Park, małpki i Mangrowce

Co można zobaczyć w Jozani Park?

Będąc na Zanzibarze, nie możecie ominąć wycieczki do Jozani Parku (wejście ok. 8 dolarów). To punkt obowiązkowy. Park słynie przede wszystkim z endemicznego gatunku małp - gerez czerwonych (red colobus) - które są po prostu urocze. No i możecie zobaczyć je wyłącznie na Zanzibarze. Wycieczka po Parku odbywa się pieszo z Przewodnikiem, a spacer po dżungli to niezapomniane doświadczenie. Podczas wycieczki, prócz małpek, spotkacie na pewno wiele innych, ciekawych zwierząt i owadów - nam szczególnie do gustu przypadły kolorowe motyle i super-małe żabki, których nazwy nie zapamiętałam. Bilet wstępu upoważnia również do zobaczenia lasu mangrowców

Co to są mangrowce?

Mangrowce, zwane również namorzynami to rośliny występujące w strefie przybrzeżnej. Tworzą całe lasy, a ich splątany system korzeniowy jest po pierwsze bardzo widowiskowy, a po drugie ma za zadnie filtrować wodę spływającą, przez co las mangrowców jest zawsze pełen błota i osadów. Brzmi niezbyt przyjemnie, ale warto zobaczyć taki las na żywo. Podczas spaceru po lesie mangrowców nasz Przewodnik tłumaczył, że niegdyś żyły tam również węże, w tym czarne mamby, które łatwo było rozpoznać po tym, że są czarne, ale nie mamy się czego obawiać, bo ostatni raz czarna mamba była w lesie widziana dobrych kilka lat temu. I wiecie co 5 minut później przepełzło obok mojej stopy w klapeczkach? Czarny wąż. Bez komentarza. Zamarłam, dałam wężowi odpełznąć w krzaki, po czym poinformowaliśmy o tym Przewodnika. Był tak podekscytowany, że poprosił mnie bym dokładnie pokazała mu gdzie widziałam węża - bardzo chciał go znaleźć. Ja niekoniecznie. 


4. Prison Island | Wyspa żółwi olbrzymich

Będąc w Stone Town warto wybrać się łodzią na Prison Island - wyspę, na której niegdyś wszyscy niewolnicy przybywający na Zanzibar musieli przechodzić kwarantanne. Obecnie na wyspie znajdziecie głównie ruiny dawnych budynków, w którym przetrzymywano niewolników, restaurację, basen, uroczą plażę, molo, a także główną atrakcję wyspy - żółwie olbrzymie (tak, takie same jak te z Galapagos!). Mała ciekawostka - żółwie wcześniej nie żyły na Zanzibarze, a zostały sprowadzone z Seszeli w 1919 roku. Obecnie gatunek jest zagrożony wyginięciem. Polecam odwiedzenie tego miejsca choćby dlatego, że przy wejściu dostaniecie zielone gałązki, którymi będziecie mogli karmić żółwie spacerujące swobodnie między turystami. 


5. Safari Blue i bezludna wyspa

Najbardziej polecana wycieczka na Zanzibarze podobała mi się niestety najmniej. Safari Blue to raj dla fanów nurkowania i plażowania, a ja nie jestem fanką ani pływania w masce w morzu, ani leżenia na plaży bez grama cienia. Nie przypadło mi również do gustu to, że na wyspę dostajemy się łodziami Dhaw, a żeby dostać się na łodzie Dhaw trzeba przemierzyć 1 kilometr w mętnej wodzie do kolan. Ja po prostu nie lubię mętnej wody do kolan. Sam rejs łodzią jest świetny - mknie się na żaglach przez Ocean Indyjski, a słońce przyjemnie łączy się z morską bryzą. Całe to plażowanie na bezludnej wyspie, która okazała się łachą piachu wyłaniającą się i chowającą w zależności od pływów również było średnie. Wyspa z bezludną nie ma nic wspólnego. Prócz naszej wycieczki na małej wysepce było jeszcze ponad 100 innych turystów.. Wycieczka miałaby urok gdybyśmy faktycznie byli tam sami, natomiast ilość łodzi i obcych ludzi (niekiedy bardzo głośnych) nie sprzyjała plażowaniu. Po plażowaniu i nurkowaniu trafiliśmy łodziami na pobliską część wyspy, gdzie podobało nam się bardziej - były liczne sklepiki, świetna plaża, piękne widoki, odpływ, a przede wszystkim w ramach wycieczki zagwarantowano nam zimne piwo i owoce morza z grilla, które były przepyszne. Tam też zakupiliśmy większość pamiątek, koszulek i chust, ponieważ na "bezludnej wyspie" były po prostu najtańsze.

To wszystkie miejsca, które udało nam się zwiedzić będąc 13 dni na Zanzibarze. Czy jeszcze wrócimy na tą wyspę? Możliwe. Jednak na świecie jest tyle pięknych miejsc, że czasami szkoda zamykać się na jedno. Kolejny kierunek, który chcielibyśmy odwiedzić? Emiraty Arabskie i Dubaj! Tymczasem zapraszam Was na vlog z naszych wakacji na Zanzibarze.



Po więcej zapraszam do moich pozostałych wpisów o wakacjach na Zanzibarze:


Polecam również wpis o pięciu biurach podróży, które musisz obserwować na Facebook'u -


To właśnie dzięki tym biurom podróży udało nam się znaleźć wakacje na Zanzibarze - 13 dni w cenie 2800 PLN z opcją HB!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.