Lista blogów » aDancingQueen Blog

WYMARZONE STUDIA

Zobacz oryginał
Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się już kilka lat temu, ale wtedy przez myśl mi nie przeszło, że stanie się ona moją życiową pasją. Nigdy nie sądziłam, że będzie ona moją codziennością, radością, satysfakcją, a także talentem. Początkowo klasyczne hobby, aktualnie największe moje zamiłowanie i przyszłość. Przez długi czas krytycznie podchodziłam do swoich zdjęć, nie wiedząc tak naprawdę czy mam w tej dziedzinie jakikolwiek potencjał. Z biegiem czasu coraz bardziej wierzyłam w swoje możliwości i rozwijałam je powoli we własnym zakresie. Potrzebowałam jednak większego impulsu i kroku w przód, aby udowodnić innym, a przede wszystkim sobie, że robienie zdjęć to nie tylko zwykłe zainteresowanie rozwijane dla zabicia czasu i własnych potrzeb, ale również coś więcej. Wtedy podjęłam najlepszą decyzję w swoim życiu - wybrałam się na wymarzone studia, które otworzyły mi drzwi do fotograficznej kariery...

DSC_8974b.png

Wszystko zaczęło się ponad rok temu, kiedy postanowiłam uporządkować swoją wiedzę u boku profesjonalisty i poddać ocenie moje umiejętności. Udałam się więc na indywidualne warsztaty fotograficzne, gdzie zaprezentowałam swoje zdjęcia, a następnie pobrałam bardzo wartościowe lekcje. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam konkretną opinię fotografa na temat moich prac, który wyraził się jasno: "robisz naprawdę dobre zdjęcia!". Z ogromną przyjemnością uczestniczyłam w zajęciach, na których dowiedziałam się wielu istotnych rzeczy, a wiedzę jaką zdobywałam jak dotąd sama, odpowiednio uporządkowałam, i co najważniejsze, w końcu zaczęłam odpowiednio wykorzystywać. Zajęcia mijały mi strasznie szybko i zanim się obejrzałam, kurs dobiegł końca. Już wtedy wiedziałam, że na nim się nie skończy, bo naładowana pozytywnymi emocjami i chęciami rozwijania swojej pasji, chciałam wspinać się wyżej. Wtedy prowadzący warsztaty powiadomił mnie o podyplomowych studiach, które ruszają lada chwila...

w-akcji.png
sIMG_7326j.png

To była jedna z najszybszych decyzji jakie w życiu podjęłam i dotyczyła ona tak ważnej rzeczy jak dalsza edukacja. Szybki kontakt, złożenie dokumentów i już oficjalnie zostałam studentką studiów podyplomowych na kierunku fotografia. Byłam strasznie podekscytowana i odliczałam dni do pierwszego zjazdu. Cieszyłam się ogromnie, ale jednocześnie bardzo obawiałam, że tak poważna rzecz jak studia to za wiele na moje możliwości. Nic bardziej mylnego. Te studia były strzałem w dziesiątkę i teraz, kiedy już je skończyłam, ogromnie za nimi tęsknię! 

sIMG_8165j.png
DSC_2424b.png
DSC08658.png

Na roczne, fotograficzne studia podyplomowe możecie udać się do Collegium Da Vinci w Poznaniu (dawne WSNHiD). Kieruję tę propozycję do każdego, kto interesuje się fotografią lub wiążę z nią przyszłość. Nie ma znaczenia gdzie mieszkacie, co udowodniły mi właśnie te studia. Jeśli posiada się ogromną, życiową pasję, zrobi się dla niej wszystko, nawet przyjedzie z drugiego końca Polski, jak to robiły niektóre dziewczyny z mojej 15 osobowej grupy. Bardzo szybko zżyłam się z wszystkimi uczestnikami studiów, którzy przyjeżdżali z dalekich miast aby wspólnie spędzić 3 dniowe zjazdy pełne świetnych zajęć. Zjazdy odbywały się raz na miesiąc i trwały zawsze 3 dni - w piątek, sobotę i niedzielę. Nie przerażały nas nawet poranne czy późne godziny, w których rozpoczynały czy kończyły się lekcje. Po raz pierwszy w życiu z tak ogromną przyjemnością uczęszczałam na szkolne zajęcia i z wielkim bólem musiałam niektóre opuszczać z powodu siły wyższej. Wszystkie zajęcia i informacje z nich zdobyte chłonęłam jak gąbka wiecznie czekając na więcej.

_DSC1911.png
sIMG_8233j.png
sIMG_3956j.png

Wszystkie zjazdy w ciągu roku podzielone zostały na dziedziny fotografii. Każdy kolejny zjazd obejmował więc zajęcia z innej dziedziny lub kontynuował poprzednią. Mieliśmy zatem zajęcia z fotografii wnętrz, studyjnej, portretowej, prasowej, reporterskiej, podróżniczej, produktowej, krajobrazowej, a także z obróbki graficznej zdjęć, prawa dla fotografów czy historii fotografii. 90% lekcji to zajęcia praktyczne, więc studia te nie mają nic wspólnego z nudnymi, długimi wykładami oraz robieniem notatek, a tym bardziej kuciem ich na blachę przed zaliczeniami. Każde zajęcia podzielone były na teorię i praktykę, gdzie tej drugiej było znacznie więcej. Oglądaliśmy prace najlepszych fotografów z każdej dziedziny, spotykaliśmy się z wybitnymi fotografami, znanymi na cały świat, którzy odwiedzali nas podczas zajęć oraz dyskutowaliśmy, żeby potem wyjść w plener lub do studio i próbować swoich sił.

DSC_9714.png
DSC01834.png
DSC08758.png

Każde zajęcia były nowym doświadczeniem i niesamowitą lekcją, z której wynosiliśmy masę nowych i istotnych informacji. Nigdy nie odczuwaliśmy nudy, a wprost przeciwnie, zajęcia przepełnione były atrakcjami i mijały nam strasznie szybko. Odwiedziliśmy m.in targi poznańskie PGA i inne odbywające się w tych samych dniach, gdzie naszym zadaniem było przygotować fotorelację z wybranych przez nas targów. Innym razem, podczas zajęć z fotografii prasowej, udaliśmy się do siedziby Gazety Wyborczej, aby obserwować pracę nad nowymi wydaniami. Mieliśmy też spotkanie z policją, a przy okazji z niezadowolonymi osobami, którym robiliśmy zdjęcia podczas wycieczki na targ staroci. Przy okazji tematu fotografii współczesnej, uczestniczyliśmy też w wystawie World Press Photo 2015, a następnie siedząc na wygodnych, wielkich pufach w centrum kultury Zamek w Poznaniu, słuchaliśmy ciekawostek na temat innych współczesnych fotografów i wystaw popularnych na całym świecie.

sP1010553j.png
sIMG_3928j.png
DSC01882-%25282%2529.pngsIMG_3933j.png

Podczas majowego zjazdu, odbył się też plener poranny w Rogalinie, a nawet można powiedzieć że nocny, bo zbiórka miała miejsce już po 3.00 godzinie. Ja niestety z powodu choroby nie mogłam uczestniczyć w tych zajęciach nad czym baaardzo ubolewam, a ponoć było niesamowicie :). Wszystkich wyjść w teren była cała masa i każde z nich przynosiło nam nowe niespodzianki i niezaplanowane, zaskakujące sytuacje, co sprawiało, że bywało bardzo ekscytująco!

ekipa.png
DSC05541.png

Podczas zajęć z fotografii produktowej czy studyjnej, portretowej, fotografowaliśmy w studio operując wszelkim oświetleniem, tłem, a także modelkami. Czasami nawet i my sami pozowaliśmy do zdjęć, mając tym sposobem niezłą zabawę. Nauczyliśmy się jak pracować z lampami studyjnymi, a także z produktami czy osobami, które fotografujemy. Wbrew pozorom wykonanie zdjęcia produktowego to nie taka bułka z masłem :). Czasem kombinacja świateł i ułożenie odpowiedniego tła czy samego przedmiotu wymaga wielu godzin pracy!

DSC08018.png
sIMG_1048j.png
DSC_2475.png
DSC_2491.png
DSC08019.png
sIMG_0960.png
DSC01758.png

Najbardziej podobały nam się wyjścia w teren, kiedy to mogliśmy nie tylko nauczyć się fotografii plenerowej, ale również pooddychać świeżym powietrzem :D. To zdecydowanie świetnie wpływało na nasze samopoczucia i dodawało sporo energii do pracy nad nowymi zdjęciami. Zajęcia z fotografii portretowej w plenerze były jednymi z moich ulubionych, ponieważ nie dość, że miałam do nich smykałkę, to dodatkowo prowadzone były przez wybitnego fotografa, z ust którego padło wiele, pozytywnych słów na temat moich zdjęć!

DSC08719.png
DSC_9748.png
DSC08625.png
DSC08637.png
DSC08717.png
DSC08652.png
Kasia-w-akcji.png

Z każdej dziedziny fotografii musieliśmy przygotować na zaliczenie zdjęcia na podany temat. Zaliczeń było dość sporo, ale każde było inne i stanowiło dla nas nowe wyzwanie. Ponieważ na co dzień obserwujecie na blogu zdjęcia portretowe, urodowe czy lifestylowe, postanowiłam zaprezentować Wam kilka zdjęć z zaliczeń przygotowywanych do szkoły, które zupełnie odbiegają od tematyki mojego bloga. Dzięki temu możecie zobaczyć jakie fotografie wykonywaliśmy podczas studiów. Jedne z zaliczeniowych zdjęć już Wam tutaj pokazywałam, a mianowicie reportaż z jednego dnia z życia mojej znajomej. Wybrałam moją ukochaną stadninę, a raczej jej właścicielkę Natalię, którą fotografowałam podczas jej pracy.

sklejkareportazkonie.png

Zaliczenie z fotografii produktowej polegało na wykonaniu zdjęć produktów ze szkła w połączeniu z kolorem, tak aby wydobyć ich piękno oraz zaprezentować przezroczystość. Było przy tym dużo zabawy i szczegółów do dopracowania, aby wyszedł zamierzony efekt.

Produktowa.png
Produktowa2.png

Fotografia reporterska i prasowa przyniosła za sobą nowe wyzwanie w postaci zaliczenia polegającego na wykonaniu reportażu z ciekawego wydarzenia. Ja wykonałam obszerny fotoreportaż z meczu piłkarskiego reprezentacji Polski i Walii do lat 15. W polskiej drużynie gra mój kuzyn Kuba (Lech Poznań), dlatego reportaż ten przyjął również ważny dla mnie charakter!

reportazmecz.png

Z fotografii portretowej zadano nam kilka zadań, ale zaprezentuję Wam zdjęcia mojej siostry wykonane w studio. Jedno z nich widzieliście już na blogu wraz z innymi zdjęciami. Temat zdjęć był dowolny, a ja stawiłam głównie na modę oraz prostotę fotografii.

portretowa.png

Fotografia podróżnicza jest ogromnie ciekawą, ale jednocześnie bardzo trudną dziedziną fotografii. Z zadań do wykonania wybrałam reportaż z podwórka w stylu National Geographic. Jakże ciężkie było to do wykonania, ale przyznam szczerze, że świetnie bawiłam się biegając po swojej ulubionej wiosce, gdzie tego dnia naprawdę sporo się działo. Spędziłam przy okazji miło czas z ukochanym oraz przesympatycznymi ludźmi, których fotografowałam. Niestety nie pokażę Wam wg mnie najlepszych zdjęć z tego reportażu z uwagi na portrety mieszkańców wsi.

reportazNG.png

Na koniec zostawiłam najlepsze, a mianowicie pracę dyplomową, czyli najważniejszą w ciągu całego roku studiów. To od niej zależała końcowa ocena, która miała zabłysnąć na dyplomie. Praca ta polegała na wykonaniu cyklu zdjęć na dowolny temat, w dowolnej technice oraz dziedzinie. Każdy więc mógł wykazać się w tym w czym czuje się najlepiej! Nad tematem swojej pracy rozmyślałam już od samego początku studiów i przyznam szczerze, że z biegiem czasu stawałam się coraz bardziej niezdecydowana. Jako osoba pełna pomysłów, co chwile rodził mi się w głowie nowy plan, ale zanim zaczęłam go realizować, pojawiał się już następny! Jednak finalnie postanowiłam pokazać jury takie zdjęcia, w których czuję się jak ryba w wodzie. Dodatkowo, pragnęłam zaprezentować coś innego niż wszyscy, a dokładnie - autoportrety. To ich najwięcej obserwujecie na blogu i to ich póki co najwięcej tworzę. Wbrew pozorom, autoportrety to bardzo ciężka dziedzina fotografii, a moje portrety cechują się nie tylko tym, że przedstawiają mnie samą - są też zachowane w tej samej estetyce i klimacie.

sIMG_5082.png
sIMG_5078.png

Zaprezentowałam 9 autoportretów podzielonych na piony i poziomy. Wszystkie zdjęcia łączy podobna obróbka i klimat. Zdążyliście na pewno już zauważyć, że często moim zdjęciom nadaję lekko baśniowe, nienaturalne wręcz kolory, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. I to właśnie dzięki tej umiejętności dobierania kolorów oraz obróbki zdjęć, a także całej otoczce i aranżacji, którą organizuję podczas każdej sesji, zostałam doceniona przez jury składające się z świetnych fotografów, którzy są dla mnie autorytetem. Zdjęcia zaprezentowałam w dużym formacie, co również robiło ogromne wrażenie. Powyższe zdjęcia są już z ogłoszenia wyników, ale denerwowałam się wtedy tak samo jak dzień wcześniej, kiedy to rozmawiałam z tym samym jury sam na sam.

obrona.png

Jury, które doskonale już znałam z zajęć, oceniło moje prace naprawdę wysoko. Aż sama nie mogłam uwierzyć w to co słyszę, kiedy to otrzymywałam wiele pochwał na temat umiejętności perfekcyjnego obrabiania zdjęć, dobierania estetyki, klimatu oraz robienia fotografii w taki sposób, że wszystkie są idealnie dopracowane i na tym samym, wysokim wciąż poziomie. Nie będę już dokładnie wymieniać za co otrzymałam taką, a nie inną ocenę, ale moja miłość do fotografii, mój jasno określony już styl, a także talent, który jak się okazało posiadam, zostały ocenione na PIĘĆ! Nie jestem w stanie opisać Wam radości i satysfakcji, a także dumy moich bliskich, w tym rodziców, którzy słyszeli ogłoszenie wyników na własne uszy ;-). To wszystko utwierdziło mnie w przekonaniu, że fotografia to moja największa, życiowa pasja i to właśnie z nią wiążę swoją przyszłość.
Teraz kiedy już zostałam oceniona przez profesjonalistów, wiem na czym stoję. Dziękuję! :)

DSC_8986b.png

 Dziękuję za zdjęcia Iwonie, Monice, Rafałowi i Arkowi! :)  


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.