Lista blogów » Corba Style
Winter Wonderland - ShinyBox styczeń 2018 - rozczarowana?
Zobacz oryginał czw., 25/01/2018 - 11:02Otrzymałam wczoraj swoje trzecie pudełko ShinyBox. Tym razem na prawdę czekałam na nie niecierpliwie. I znów niestety PR przerósł odrobinę rzeczywistość. Pudełko było reklamowane kilka tygodni, jeden z produktów został nawet "odtajniony" - z naciskiem na jego wysoką cenę, przewyższającą znacząco cenę zakupu pudełka. Ja jednak inaczej sobie wyobraziłam pudełko przedstawione jako zimowe SPA.
Zacznijmy zatem od wyżej wspomnianego produktu, który nie był niespodzianką. Jest to krem pod oczy. Nie spodziewam się wiele, bo miałam już mnóstwo kremów, które nie poradziły sobie z moimi workami, ale dam mu szansę.
Jeśli chodzi o pozostałą zawartość pudełka to nie ma tu za bardzo czego fotografować. Miało być 7 produktów pełnowartościowych, ale musiałabym również liczyć saszetkę witaminy C (choć opisana jest w ulotce jako upominek). Czyli znów chodziło o pudełko dla klientek VIP.
Nie zrozumcie mnie źle, ale po rozdaniu większości kosmetyków z poprzednich pudełek, chciałam czegoś faktycznie dopasowanego do siebie. A dostałam kulki do kąpieli (nie mam wanny), próbki chusteczek dla przyszłych mam, jakieś błoto na maseczki (wypróbuję choć nie za bardzo rozumiem czy ta cała saszetka jest do wykorzystania jednorazowo?), lakier do paznokci (noszę paznokcie żelowe), błyszczyk do ust (mam mnóstwo matowych pomadek, wystarczy mi, dobrze przynajmniej, że dostałam sensowny kolor bo na Instagramie widziałam nawet zielone!) i pumeks. Najbardziej chyba cieszę się z tego ostatniego bo z pewnością przyda się na moje pięty. Ma fajny uchwyt, który wygląda na wygodny.
Podsumowując jestem troszkę zawiedziona bo spodziewałam się innego rodzaju produktów (lakier i błyszczyk z góry odpadają), które wykorzystam. No i miał to być mój urodzinowy prezent, a raczej najpierw będę testować kosmetyki, które podarowała mi koleżanka fryzjerka. To chyba ona powinna wysyłać takie pudełka :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



