Where you just never know what you will find.
Zobacz oryginał wt., 16/10/2012 - 16:12
Ludziom nie zleży na pieniądzach, sukcesie, dzieciach. To tylko taki środek umożliwiający osiągnięcie celu. Celu jakim jest nie musieć nic. Snujemy marzenia o kolorowej przyszłości posypanej świecącym brokatem, gdzie nie będzie zobowiązań, nakazów, gdzie dni opierać się będą na przyjemnościach i dbaniu o swój wygląd. Wydaje nam się, że wystarczy posiąść niektóre dobra aby przyziemne sprawy zupełnie nas nie dotyczyły, aby lodówka sama się napełniła, pranie zrobiło się samo. Usłyszałam kiedyś od znajomego, że nie zamierza zrobić prawa jazdy bo w przyszłości to jego będą wozić. A jakże próżna nadzieja Twoja chłopcze drogi. Choć nie jesteś jedyny w swoim przekonaniu. Bo większości z nas wydaje się, że obecne niepowodzenia to stan przejściowy, a już wkrótce nadejdą obfite czasy i zamieszkamy w domku na kurzej stopce, w krainie mlekiem i miodem płynącej. Decyzja odnośnie tego jak spędzimy kolejny dzień zależna będzie jedynie od naszej woli. Ja również myślę, że lada chwila zamieszkam w domku nad brzegiem oceanu. Tak sobie myślę, bo wtedy jakoś mi przyjemniej. Jak wielu z nas obejdzie się smakiem?
A może `chcemy` z zupełnie innego powodu? Pragniemy dzieci i podróży poślubnych czy sądzimy, że powinniśmy tego pragnąć? Jak rozróżnić prawdziwą potrzebę od społecznie usankcjonowanej?
Z racji szaroburej pogody za oknem dodaję dziś pozytywne zdjęcia.
Czarny kocur ma na imię Pies a zmywarka ma wściekliznę. 



Napisała: Marsi.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



