Whenever you call baby I roll up.
Zobacz oryginał śr., 01/08/2012 - 02:34Dlaczego tak często towarzyszy nam negatywne przekonanie o sobie? Czy to rzeczywiście wpływ otoczenia każe nam myśleć, że się do czegoś nie nadajemy? Czy może sami siebie skazujmy na niepowodzenie? Tak wiele rzeczy nam nie odpowiada, tak wiele akceptujemy z lenistwa. Codziennie zasypiam z myślą że od jutra wiele zmienię. Brak mi jednak konsekwencji, samodyscypliny, zorganizowania. W efekcie przegrywam walkę z samą sobą. To my sami skazujemy siebie na niepowodzenie. Otoczenie może jedynie nam w tym dopomóc. Uświadczyć nas w przekonaniu, że się nie nadajemy. Bo ludzie nie lubią gdy komuś się coś udaje. Łechtają się cudzymi porażkami, osiągnięcia dyskredytują. Oni nigdy w nas nie uwierzą. My sami musimy uwierzyć. To jednak dość trudne, gdy dookoła tyle niesprawiedliwości, zachłanności i ludzkiej głupoty. Myślimy `trudno jest się przebić`, `trzeba mieć znajomości`, `im się nie udało więc mi tym bardziej nie wyjdzie`. Poza tym boimy się porażki, krytyki, wyśmiania. Boimy się zawistnych spojrzeń. Dlatego wybieramy bezpieczną pozycję w zagrzanym miejscu, wśród znajomych na których `z pewnością` można liczyć. Bycie `zwykłym` jest dość wygodne. Nie mówię, że to złe. Z pewnością jednak źle jest kolejny raz zasypiać z myślą, że zawiedliśmy się na samym sobie.
Wiz Khalifa- Roll up

czapka- neweracap.com
buty- timberland.com
bluzka- NBA Champion
szorty- H&M








Napisała: Pati.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



