When I grow up. Nie, nieee... Deszczowa piosenka!
Zobacz oryginał pon., 03/12/2012 - 00:41
Zmiana klimatu. Na chwilę odpuszczam Święta, zimę i śnieg. Zapraszam Was do kałuży. Uwielbiam je. Kiedy kupowałam sobie te kalosze, myślałam o chodzeniu po kałużach. Było to dawno temu, nie aż tak, żebym zapomniała i nie tak, żeby to nie dziwiło... Ale tak było. Chciałam mieć buty do wody, nie na deszcz, ale na kałuże właśnie. Okazały się dobrym zakupem - nie przemakają. Nie wytrzymują jedynie zalewania od góry, słowem nie są chlapo odporne. Nie zniechęca mnie to jednak absolutnie. Spaceruję sobie jak pięciolatka wskakując w kałuże. A co, mogę! Myślę, że z wielu rzeczy nie wyrosnę. Gdzieś w środku zawsze zostanę smarkulą. Można by się pokusić o stwierdzenie, że to źle, ale jak patrzę na to, co się dzieje w okół mnie - cieszę się. Przerażają mnie moi rówieśnicy, którzy starzeją się w oczach. Ludzi, którzy powoli stają się poważniejsi od swoich rodziców. To takie smutne! Dlatego pielęgnuje tego swojego dzieciaka. Niech się rozwija, ale nigdy nie dorasta.
Przypominam o konkursie! Zapraszam do udziału :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



