What I Might Do...
Zobacz oryginał czw., 17/01/2013 - 21:45Będąc w gimnazjum szalałam za pewnym chłopcem. W czasie przerw celowo przechadzałam się w okolicy klasy, pod którą miał lekcje. Moje nieszczęście polegało na tym, że ów chłopiec większym uczuciem darzył szczoteczkę do zębów- wiedział chociaż o jej istnieniu. Wtedy zdawał mi się uosobieniem wszelkich bóstw, taki niedostępny i tajemniczy. Dziś patrząc na niego stwierdzam, że idealnie wpasowuje się w grupę o wdzięcznej nazwie `średniawka`. Los postanowił sprawić, że chłopiec przypomniał sobie (dowiedział się?) o moim istnieniu. Pomyślał nawet, że jestem dość znośna i postanowił mnie wyrwać. Szkoda tylko, że o pięć lat za późno i dziesięć kilo za dużo. Tak czy siak, w tym momencie chcę powtórzyć słowa zasłyszane w jakimś filmie, otóż `faceci zawsze wracają`. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Ktoś im podpowiada, że dziewczynka z warkoczykami w butach na rzepy, co przerwę wypatrująca jego błękitnego plecaka w tłumie gimnazjalistów, właśnie dorosła i ma się całkiem dobrze? Zastanawiam się też, co takiego siedziało mi w głowie, że zdecydowałam zadłużyć się w chłopcu stawiającym grzywkę na żel. Swoją drogą, taka nażelowana grzywa w czasach gimnazjum to +10 do męskości.
Ostatnio nie udaje nam się dodawać postów każdego dnia. Nadmiar styczniowych obowiązków związanych z edukacją przerósł szczere chęci. Już wkrótce sytuacja się poprawi ;)
płaszcz - Orsay
szalik, pasek - sh
spodnie - Zara
torebka - River Island
kolczyki - Claire's
napisała: Marsi
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



