Lista blogów » Corba Style
Wakacje nad morzem
Zobacz oryginał ndz., 14/07/2013 - 13:37Wróciłam dziś z tygodniowych wakacji nad polskim morzem w miejscowości Stegna. Pogoda dopisała, przez pierwsze trzy dni mieliśmy pogodę idealną do plażowania. Złapałam trochę kolorku :)
Pierwszego dnia już po siódmej rano poszliśmy zobaczyć morze. Pusta plaża robiła wrażenie :) Potem dopiero poszliśmy odsypiać nocną podróż. Po obiedzie wybraliśmy się znów na plażę tym razem przygotowani :) W domku, który wynajęliśmy od znajomej mojej mamy znaleźliśmy parawan i parasol :)
K wiedział, że nadchodzi fala, ale specjalnie nic nie powiedział :P
Zachód słońca na plaży to był punkt obowiązkowy :)
Arbuz na plaży. Coś wspaniałego :)
Gdy pogoda się popsuła, pojechaliśmy do Malborka by nie nudzić się w domku :)
Na plażę szliśmy minimum dwa razy dziennie. Po śniadaniu by się poopalać i pod wieczór by przy okazji na deptaku kupić jakiegoś loda czy gofra :) Przeważnie więc już kolacji nie było :)
Przedostatniego dnia wybraliśmy się do Gdańska.
Ostatni raz na plaży i pożegnanie Bałtyku :)
Jeśli mi się uda zmontuję krótki filmik i wrzucę go na bloga :)
A teraz najlepsza (przynajmniej dla mnie) wiadomość. Nie przytyłam! :) A nawet zrzuciłam pół kil, które przybrało mi się tydzień przed wyjazdem. Myślę, że zawdzięczam to spacerom po plaży i samemu dojściu na nią. Okazało się, że mamy ponad 2 km do morza! :) Ale wyszło nam to na dobre i pomimo dwóch lodów, dwóch gofrów (w tym jednego z bitą śmietaną), zapiekanki i rybki z frytkami nadal utrzymuję tendencję spadkową. Tylko jak tu teraz tego nie zaprzepaścić? Musiałabym dwa razy dziennie chodzić do K pieszo i z powrotem :D
A teraz najlepsza (przynajmniej dla mnie) wiadomość. Nie przytyłam! :) A nawet zrzuciłam pół kil, które przybrało mi się tydzień przed wyjazdem. Myślę, że zawdzięczam to spacerom po plaży i samemu dojściu na nią. Okazało się, że mamy ponad 2 km do morza! :) Ale wyszło nam to na dobre i pomimo dwóch lodów, dwóch gofrów (w tym jednego z bitą śmietaną), zapiekanki i rybki z frytkami nadal utrzymuję tendencję spadkową. Tylko jak tu teraz tego nie zaprzepaścić? Musiałabym dwa razy dziennie chodzić do K pieszo i z powrotem :D
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



