Lista blogów » ViolettaZ
Wakacje na wyspie Brač
Zobacz oryginał wt., 02/09/2014 - 06:00No i mamy jesień... Zaczęła się nieciekawie, chłodem i deszczem, a takie dni najlepiej rozweselić wspomnieniami z wakacji. W tym poście chcę Wam pokazać kilka niepublikowanych fotek i przybliżyć trochę Chorwację. Jak wiecie wakacje spędziłam na wyspie Brač, trzeciej co do wielkości na Adriatyku i najwyższej pośród wysp Dalmacji. Można się tu dostać promem wypływającym ze Splitu lub z Makaraskiej. Wybierając Split dopłyniemy do Supetaru, a z Makarskiej znacznie mniejszym promem do Sumartin, następnie z obu miejscowości pozostaje jeszcze spory kawałek do przejechania, by znaleźć się w Bol, najstarszym miasteczku wyspy. To właśnie tutaj spędziliśmy wakacje po raz trzeci. To urocze miejsce, wieczorem tętniące życiem, może nie tak rozrywkowym jak Makarska ale bynajmniej nie jest tu nudno i cicho, chociażby za sprawą roznoszącej się po całym porcie muzyki granej pod gołym niebem. Większość jednak czasu spędza się na plaży, choć wcale ich tu nie brakuje, coraz trudniej znaleźć te mało znane. Najbardziej oblegana jest plaża a w zasadzie cypel Zlatni Rat, charakterystyczna wizytówka miasta i wcale nie piaszczysta (jak to gdzieniegdzie można wyczytać). Tutaj nie spotkacie piaszczystej plaży, no chyba że sztucznie usypaną, ponoć jest taka w Milnej (wiem to od osoby tam wypoczywającej). W rejonie Bol traficie na plaże od żwirkowych po kamieniste, dlatego niezbędne jest obuwie do pływania. Takie obuwie przydaje się również do schodzenia stromo w dół, a tego nie unikniecie udając się na bardziej dziewicze plaże, za to unikniecie w takich miejscach tłumów. Najgorsze są jednak powroty z plaży, gdy po całym dniu leżenia na słońcu człowiek jest już wystarczająco zmęczony, a jeszcze musi się wspinać do góry, z drugiej jednak strony to dobrze robi na nogi ;)
Nie samym słońcem człowiek żyje, choć niektórzy potrafią się żywić jakąś energią kosmiczną ;) ja do takich nie należę. W miasteczku jest mnóstwo restauracji z dobrym jedzeniem i to w przystępnych cenach, gorzej z napojami, które w wielu lokalach są absurdalnie wysokie. Co do kuchni, ja zawsze wybierałam owoce morza których jest tu pod dostatkiem i zawsze są świeże. To co zauważamy z roku na roku, to bardzo wysokie ceny żywności w sklepach, niezależnie czy jest to market na wyspie oblegany przez turystów, czy Lidl w Splicie, dla nas jest po prostu zbyt drogo. Za to ceny apartamentów są na przyzwoitym poziomie, więc trochę się to równoważy.
Bardzo lubię Chorwację, a zwłaszcza Brač, tutejszy klimat, krajobraz, przejrzystość wód, możliwość snoorkowania, dobrą kuchnię i życzliwość mieszkańców ale chyba już czas wybrać się gdzieś indziej... może wrócimy tu za 10 lat by zobaczyć jakie nastąpiły zmiany.
BOL
ZLATNI RAT
MURVICA
mniej znane plaże
każda sesja zdjęciowa to walka z wiatrem
nawet mnie dopadła chęć zrobienia głupiej pozy
a że to pierwsza rocznica ślubu to musiało być też romantycznie
SUPETAR - odpływamy z wyspy
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.














