Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar

W stylu grunge: zakolanówki, płaszcz ze sztucznego futra i zamszowa spódnica

Zobacz oryginał

Ponieważ przez długi czas nie wiedziałam, kiedy będę miała chwilę na to, żeby podzielić się z Wami tymi zdjęciami, to bardzo się bałam, że uwieczniony na nich śnieg może nie zostać najlepiej przyjęty.
Ale że kończąca się właśnie Wielkanoc zaskoczyła nas opadami śniegu, to... myślę, że nie stało się nic ;-)


Większość z Was narzeka na naszą obecną aurę, a ja - jak to ja - kwituję ją wzruszeniem ramion. Jest mi ona całkowicie obojętna. Oczywiście - jak każda z Was zdecydowanie wolę, kiedy na zewnątrz zamiast śniegu i mrozu wita mnie przyjemnie grzejące słonko, ale nauczyłam się już nie zżymać na to, co nijak ode mnie nie zależy. Lato kiedyś przyjdzie. Wiosna też. Kiedy siedzisz w domu i wsuwasz świąteczne jajeczko, to pogoda nie ma dla Ciebie znaczenia. Ale czasami potrafi zepsuć humor...

p%25C5%2582aszczyk-ze-sztucznego-futra-s

Te zdjęcia zrobiłyśmy wraz z Moda i Takie Tam w czasie mojego ostatniego pobytu w Częstochowie. 

trapezowa-sp%25C3%25B3dnica-z-zamszu-sty

Przyznaję - pakując się na ten wyjazd nie spodziewałam się, że będę podróżować na południe Polski przez zaspy i zawieje. I że to, co ze sobą planowałam zabrać w walizce nijak mi się na nim nie przyda.

sztuczne-futerko-i-sp%25C3%25B3dnica-o-k

Na szczęście Paula zawsze ma głowę na karku ;) Po porannej, sobotniej kawie zawiozła mnie do swojego ulubionego lumpeksu i tam udało mi się znaleźć coś odpowiedniego na taką pogodę - cudowny płaszczyk ze sztucznego futerka, który ja nazywam po prostu... baranem ;)

p%25C5%2582aszczyk-ze-sztucznego-futra-s

O tym, że mam sentyment do sztucznych futerek wiecie już od dawna. Wielokrotnie pokazywałam Wam na blogu moją kamizelkę z takiego futra (która gościła na blogu chociażby w ostatnim poście), dawno temu chwaliłam się też innym płaszczem, który rezyduje w mojej szafie od wielu, wielu lat - o, tym szarym.

zakolan%25C3%25B3wki-i-styl-grunge.JPG

Sztuczne futra zdecydowanie nie jarają mnie w wydaniu "na elegancko" - ja noszę je tylko na rockowo! Albo grungowo ;) I taki też jest ten zestaw z dzisiejszego wpisu. Młodzieżowy, grungowy i zawadiacki.

Trochę za sprawą zakolanówek, które wdziałam na nogi głównie z praktycznego względu - żeby nie zmarznąć (ale spokojnie - rajstopy też miałam na sobie), a trochę dzięki spódnicy (która - swoją drogą - jest prezentem od bliskiej osoby... wiedziała, co mi poprawi humor ;>).

zakolan%25C3%25B3wki-i-sztuczne-futro.JP

Spódnica... no właśnie! W czasie, gdy nie było mnie w blogosferze zdążyłam się trochę przeprosić ze spódnicami, których dawniej prawie w ogóle nie nosiłam. Oczywiście - jak to ja - nadal nie wybieram tych eleganckich. Ale przez kilka ostatnich miesięcy zdążyłam zapełnić szafę wszystkimi innymi ich modelami, które można łączyć z dżinsowymi kurtkami, z ramoneskami i z dwurzędowymi płaszczami. Mam nadzieję, że prędzej lub później uda mi się zaprezentować Wam resztę mojej spódnicowej kolekcji.

styl-grunge-na-koniec-zimy.JPG

Kaszkiet - H&M
Golf - pożyczony od Moda i Takie Tam
Płaszczyk ze sztucznego futra - no name (second hand)
Plecak - Forever 21
Trapezowa spódnica ze sztucznego zamszu - Bershka
Rajstopy - Gatta
Zakolanówki - Calzedonia
Botki z wiązaniem - Stradivarius


stylizacja-z-p%25C5%2582aszczem-ze-sztuc

ODWIEDŹCIE MNIE NA:



jak-nosi%25C4%2587-zakolan%25C3%25B3wki.

Wesołej końcówki Świąt - pozdrawiam,
Wasza Mar!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.