Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar
W stylu grunge: dżinsowa kurtka z dziurami
Zobacz oryginał sob., 26/05/2018 - 10:28To wcale nie jest tak, że o Was zapomniałam!
U mnie się po prostu niesamowicie dużo dzieje!
Naprawdę!
Od momentu gdy pisałam dla Was poprzedniego posta moje życie zdążyło się kilka razy przewrócić do góry nogami. Ale spokojnie - żadnych przykrych historii. Same pozytywne! W tym w gruncie rzeczy krótkim czasie przeżyłam naprawdę wiele różnych zawirowań, które sprawiły, że wreszcie przekonałam się o jednym: nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny! I każde - najgorsze nawet - zdarzenie ma jakiś swój głębszy sens. Wydarza się po coś... ale tylko od naszych decyzji (czasami naprawdę drobnych i z pozoru mało znaczących) zależy, czy wykorzystamy szansę, którą wszystkie te zdarzenia nam dają.
Uwierzcie mi - warto się czasem zmusić do robienia rzeczy, których robić wcale nie chcemy ;)
Może to wszystko brzmieć dla Was tajemniczo, ale póki co - tyle. Reszta? W swoim czasie.
Ze szczegółów: za tydzień o tej porze będę już w swoim rodzinnym mieście. Wracam do siebie! Warszawa jest fajna, ale to zdecydowanie nie jest moje miejsce. Całe szczęście, że powrót do Zgierza nie oznacza u mnie pożegnania z wykonywaną tutaj pracą (którą bardzo polubiłam, choć nie jest łatwa). Pracę zachowuję - zobaczymy, jak podołam wykonywaniu jej zdalnie. Jestem pełna optymizmu i wiary w to, że jeśli tylko będę chciała - dam radę. Nie pamiętam, kiedy miałam tyle motywacji i energii.
Gdyby ktoś powiedział mi jeszcze miesiąc temu, że na tydzień przed swoimi trzydziestymi urodzinami (które też, tak się składa, wypadają w przyszłym tygodniu) będę taka szczęśliwa, to chyba uznałabym, że postradał zmysły. A tu proszę...
Te zdjęcia powstały w czasie mojego majówkowego pobytu w Częstochowie. Przełom kwietnia i maja spędziłam bowiem w towarzystwie mojej kochanej Pauli z bloga Moda i Takie Tam.
Myślę, że prędzej bądź później będę musiała popełnić specjalnego posta, w którym publicznie podziękuję jej za wszystko, co dla mnie zrobiła. Za to, że jest. Za to, że pomimo swoich kłopotów i trudności okazała się dla mnie niesamowitym wsparciem i podporą. Mam nadzieję, że kiedyś będę w stanie odwdzięczyć jej się za to. Póki co - niezbyt wiem jak to zrobić (do czego może nie powinnam się tu tak wylewnie przyznawać ;P). Ale będę nad tym intensywnie myśleć! Biorę Was za świadków!
I wcale nie chodzi tu o to, że przejęła obowiązki mojego "nadwornego" fotografa ;) Choć za to też jestem jej niewymownie wdzięczna.
Gdyby nie ona - nie byłoby Wam dane podziwiać tej pięknej kurtki! A przecież jest co podziwiać!
Już w zeszłym roku bardzo polubiłam się z dżinsowymi kurtkami i z dżinsem w ogóle.
Wtedy sprawiłam sobie inny model - zdobiony haftem.
Ten, który mogliście i mogłyście oglądać w tym wpisie.
Dumna byłam z niej jak diabli. I nadal jestem. Ale ta podarta katana bije ją na głowę! Marzyłam o takiej od... nie, nie przesadzam... końca gimnazjum!
Jezu, kiedy to było? Kiedy Diabeł był małym dzieckiem. A po zgierskiej ziemi przechadzały się triceratopsy.
Tę kurtkę udało mi się dorwać w czasie zimowych wyprzedaży. Znalazłam ją w Bershce i dałam za nią jakieś śmieszne pieniądze. Coś rzędu czterdziestu złotych.
Tak, wiem - dla niektórych z Was zapewne jest to i tak kwota zbyt wygórowana, jeśli idzie o zakup zniszczonej kurtki, ale ten... no... gust jest jak tyłek - każdy ma swój.
Dla mnie jest bombowa!
Od razu wiedziałam, jak będę chciała ją nosić.
Ze zwiewnymi spódnicami!
Bo tak! Bo lubię kontrasty i od zawsze uważałam, że to właśnie kontrast jest tym, co przydaje naszym ciuchowym zestawom pazura.
Aczkolwiek nigdy nie traktowałam słowa "kontrast" bardzo dosłownie.
Trochę mnie znacie i wiecie, że fanką ostrych barw, krzykliwych wzorów i szoku dla szoku nie lubię. Wszystko z umiarem... No i tak prezentuje się w tym moim wymarzonym połączeniu.
Bardzo je - swoją drogą - lubię i wielokrotnie już tej wiosny je obnaszałam.
Tak po Częstochowie, jak po Warszawie i Łodzi.
Uwielbiam siebie taką. Taką dziewczęcą!
Kapelusz - H&M
Choker - Lokaah
Dżinsowa katana z dziurami - Bershka
Top - H&M
Torebka - House
Spódnica - Reserved
Skarpetki - Stradivarius
Trzewiki - H&M
Fot.: Moda i Takie Tam
ODWIEDŹCIE MNIE NA:
Pozdrawiam Was i życzę Wam cudownego, słonecznego weekendu.
Buziaki - Wasza Mar!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



