W bieliźnianej sukience pod puchową kołderką / In a sleep dress under the down quilt
Zobacz oryginał pon., 18/12/2017 - 00:03Trochę o stylizacji
W tej stylizacji występuje jeden z dwóch moich największych wydatków, czyli lumpeksowa jasna puchowa kurtka chemicznie oczyszczona. Czyszczenie było dużo droższe od kurtki oczywiście. Opłaciło się jednak, bo kurtka jest prawdziwie puchata, ogromna i niezwykle ciepła, nie jakaś tam atrapa :) Zestawiłam ją dla kontrastu z bieliźnianą, lekką, cienką, pasiastą sukienką, która była już TU. Pod sukienką w ukośne biało-granatowe paski mam bardzo ciepły ciemnoniebieski golf, grubiutkie kalesonki i babcine różowe barchany ;) W sumie mogłam sweterek założyć na sukienkę i bardziej go wyeksponować, ale tak to jest z ofiarami własnej wizji, albo co gorzej mody ;) Na głowie mam jasny wełniany bereto-kaszkiet, założony oczywiście na bakier, bo tak mi po prostu najbardziej pasuje, a na nogach granatowe welurowe botki, zupełnie cienkie i przemakalne, ale za to, jak się prezentują! ;) Torebka jest jakby podwójna na jednym pasku, właściwa pikowana bladoróżowa i dodatkowa mini, niebieska, też pikowana i nabijana złotymi dżetami. Lubię tak dziwnie zakładać i mieszać z torebkami, to taki mój mniejszy bzik wśród większych i groźniejszych ;)
Dziś Olusia jest zadowolona, bo z przyjemnością patrzy na zdjęcia, a ostatnio bywało zupełnie odwrotnie i to bez większej przyczyny, coś jej jakby obrzydło. Dlatego łapie się tych dobrych uczuć, jak rzep ogona Lakiego i próbuje wytrwać w tym blogowaniu oczywiście tylko NA DOBRE, no bo jak inaczej :))
Today I'm wearing everything from second-hand shops.
kurtka puchowa/down jacket - BIAGGINI
torebka/bag - ATMOSPHERE
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















