Lista blogów » SHFASHION

WŁOSY - PIELĘGNACJA

Zobacz oryginał

DSC_0486.JPG

Przygotowałam post dot. pielęgnacji włosów. MOJEJ pielęgnacji. Od kiedy tylko założyłam bloga, a może nawet wcześniej, dostaję mnóstwo pytań (na email, w wiadomościach na fb bloga i moim, na blogu, w realu :P ), odnośnie właśnie tego, co ja (niesamowitego) robię z włosami, że ma  długie, błyszczące itp itd. Co ja robię? Nic nie robię :P Mówię serio. Po powyższym obrazku, można już wnioskować, że ta "pielęgnacja" jest totalnie ograniczona i bardzo tania :) Nie znajdziecie tutaj kosmetyków ekskluzywnych firm, bio, eko, special, pro haha itp itd ;P Tanioszka, dostępna dla każdego, produkty dostępne w każdym sklepie, markecie itp :) Poniżej znajdziecie "instrukcję mycia włosów" :P Czyli co po kolei robię, bo dla większości pewnie to oczywiste czynności, ale z doświadczenia wiem, że dziewczyny tam popełniają błąd, a ta czynność jest najłatwiejsza w tym wszystkim. :) 
Zaczynamy :) 
Na końcu znajdują się odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania :) 


Po pierwsze, muszę zaznaczyć, że zawsze kupuję produkty tej samej marki i serii tj odżywkę i szampon, ale dziś pod prysznicem mam akurat to. Szamponu jest resztka, więc już mam zdanie na jego temat jakieś tam :) 


DSC_0451.JPG




1. Szampon


Używam wielu różnych marek - nivea, loreal, dove, pantene. Od jakiegoś czasu posiadam ten, bo akurat taki trafił pod mój prysznic :) Powiem Wam, że ten szampon sprawia, że myję włosy np co trzeci dzień. Tak to myję codziennie, ewentualnie co dwa dni. Po tym szamponie mogę umyć włosy dopiero po 3 dniach :) 
Ale szampon jak szampon - on ma tylko oczyścić włosy, nie oczekujmy cudów od samego szamponu :D 
Ważniejszy jest produkt poniżej :) 


INSTRUKCJA : Tu nie ma filozofii :  polewam włosy wodą, nakładam szampon, masuję sobie głowę, staram się dotrzeć do każdego miejsca, przy uszach, na czubku, przy karku. No i spłukuję, jak już zrobię swojej głowie dobrze tym masażem hahahah :DDD 


DSC_0462.JPG




2. Odżywka


Akurat mam tą pod ręką. To jest nowe opakowanie, ale używałam już ją wiele razy wcześniej. 
Ja nie czuję specjalnej różnicy w takich odżywkach. Po każdej tego typu, mam miekkie włosy, dobrze mi się rozczesują. Ogólnie bardzo lubię markę nivea, jest to taka moja zaufana firma, ich produkty mi służą, więc i z odżywkami nie mam problemu. Odżywki kupuję po prostu tak - co akurat jest na promocji - trafia do mojego koszyka, lub co ładniej pachnie. Tzn czytam, że jedna np jest dla zniszczonych włosów, jedna dla długich, no i staram się wybrać coś do swoich potrzeb, ale serio nie zauważam różnicy w działaniu tego typu odżywek, które nakładamy po szamponie i spłukujemy po krótkim czasie. 


INSTRUKCJA: Po spłukaniu szamponu, wykręcam włosy, żeby pozbyć się nadmiaru wody, osuszam ręcznikiem i nakładam odżywkę. Każdą trzymam ok 2-3 minuty na włosach, po czym spłukuję dokładnie.
Nakładam tak od wysokości uszu, nie nakładam na skórę głowy, bo później jest efekt przetłuszczonych włosów, a tego byśmy nie chciały ( tak myślę :)) 


DSC_0456.JPG


3. Grzebień, szczotka


Więc tak. Wiem, że powinno się używać jakiś tam drewnianych, bambusowych, bla bla bla szczotek i grzebieni, ale ja nie ma głowy do tego, wolę iść za tą kasę do mcdonald na jakieś jedzenie :P ( nie osądzajcie! :) ) 
Ja używam takich i nie narzekam :) 


INSTRUKCJA : Grzebieniem rozczesuję włosy po myciu, staram się czekać, aż w miarę wyschną, ale wiecie jak jest - bywa, że czas goni, i  wtedy rozczesuję nawet totalnie mokre, ociekające wodą włosy :P


Szczotki używam np kiedy są już lekko tylko wilgotne i suszę je - czuję że są gładsze, ładniejsze, (jak od fryzjera!)  kiedy suszę i jednocześnie je przeczesuję tą płaska szczotą :) 


No i używam tej szczotki w ciągu dnia, rano po przebudzeniu, wieczorem - przed spaniem ( jak nie zapomnę :))





DSC_0467.JPG


4. Jedwab 


Jedwab muszę mieć w kosmetyczce, chociaż przyznam, że nie używam codziennie, tylko jak mi się chce :P 


INSTRUKCJA: Staram się zawsze po myciu włosów, kiedy już je rozczeszę, osuszę wmasować jedwab, wysuszyć i dać kolejną porcję na suche włosy. Po prostowaniu także.
Lubię właśnie ten, bo ma fajny aplikator i wygodniej się stosuję. Plus za cenę, i to, że używam go dużo a on ciągle tam jest ! :P




DSC_0473.JPG


5. Prostownica 


Wybrałam prostownicę, bo jej częściej używam niż lokówki. Dlaczego wgl jej używam? Moje włosy ogólnie niby są proste. Ale to pozory. Haha :P One się tak brzydko "falują". One chyba chciałyby być pofalowane, ale coś im to nie wychodzi i starają się na maxa wykrzywiając się, ale niestety - do ładnych fal to im dużo brakuje. 
INSTRUKCJA: Więc po myciu, osuszeniu, prostuję przody - mam krótsze, i czasem resztę włosów, ale staram się unikać, żeby nie mieć wyrzutów. Ale używam, kilka razy w tygodniu. Bo nie mogę powiedzieć, że codziennie 


Używam akurat tej prostownicy, bo dostałam ją na gwiazdkę. Spisuje się bardzo dobrze. Miałam kiedyś inną i przyznaję, że ta jest super dla mnie. Ale w sumie ja  nie zwracam uwagi na takie rzeczy - używam tego co mam w domu i tego na co mnie stać :) 






Więc to tyle, co mogę rzec o mojej pielęgnacji :) 
Domyślam się, że jesteście zawiedzione - tyle czekana na nic. Ale nie chcę nikogo oszukiwać. Napisałam Wam tak jak jest naprawdę, nie będę pozować, że używam nie wiadomo jakie marki, nie wiadomo jaki sprzęt. Nie :)  To jest skromna pielęgnacja. Myślę, że czasem wmawiamy sobie, że czegoś potrzebujemy. Np jakiś olejków, serum itp itd. I np koleżanka mi się pyta po stosowaniu pigułek za kupę kasy, czy widzę różnice, bo już stosuje 2 miesiące. Nie, nie widzę. Czasem dziewczyny dają się przekupić, kupują coś, bo pani zareklamowała, jest drogie - czyli dobre. Ale po co przepłacać? Naprawdę można kupić fajne produkty, dobre, które znajdziemy na półce hipermarketu za mniej niż 15 zł. 


Ten post jest normalnie napakowany, tekstami o pieniądzach. No tak- bo oglądam na yt, na blogach posty dot. włosów i pokazywane są tam mega drogie rzeczy, które niczym nie różnią się od tych tanich. Tak samo jest ze wszystkim. Czy tusz diora jest lepszy od maybeline? Nie! Jest sto razy gorszy jak dla mnie, jeśli można go w ogóle nazwać tuszem do rzęs. 


Teraz kiedy już powiedziałam co chciałam, może z lekką złością, ale naprawdę denerwuje mnie zachwalanie droższych produktów, jako tych lepszych, czas na najczęściej zadawane pytania. Tzn zostało kilka bo najwięcej było odnośnie pielęgnacji :) 




1. Jak długo zapuszczałaś włosy?


Nie przepadam za tym pytaniem. Dlaczego? No hmm.. kombinowałam z włosami od dziecka. Jako 6 latka miałam do tyłka, później w podstawówce robiłam grzywki , ścinałam do ramion, tak samo w liceum.
Trzy lata temu jakoś miałam do ramion, w tym roku trochę skracała, wcześniej też co jakiś czas. Wiec nie wiem. Nie wiem jak odpowiedzieć, bo co jakiś czas podcinam włosy. 


2. Czy farbujesz włosy?


Nie. To jest mój naturalny kolor. Jedyne moje szaleństwo w tym temacie to 5 blond pasemek w 5 klasie podstawówki :) 


3. Czy przedłużasz włosy?


Nigdy w życiu! 


4. Co polecasz do włosów?


Tutaj tego nie zawarłam bo ostatnio nie stosuję, ale w zeszłym roku używałam serum do włosów, i czułam, że są bardziej nawilżone jakby. TUTAJ więcej o tym. Więc myślę, że można sobie kupić :)
Warto też spłukiwać je octem :) Moja fryzjerka zawsze mi tak robi :D Włosy lśnią! 


5. Co robisz, że masz takie długie włosy.


No nie wiem. Tak już mam :) Urodziłam się z ciemnymi, długimi włoskami :) Na pewno nie pomaga mi w tym dieta, to na pewno nie hahah :))) 


Myślę, że to na tyle :)
Jeśli są jakieś pytania, chętnie odpowiem na nie pod postem - w komentarzach :)


Buziaki


LIKE ON FACEBOOK 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.