Unbearable.
Zobacz oryginał śr., 15/01/2014 - 21:44Związek z datą przydatności do spożycia to nowy rodzaj relacji, jaką udało mi się zarejestrować. To taka więź, która zakończy się w mniej lub bardziej określonym momencie, bez pozytywnych założeń `będziemy żyli długo i szczęśliwie`. I nie chodzi tylko o to, że datę rozstania wyznacza bilet lotniczy, że wyjedziesz i nigdy więcej go nie zobaczysz. Bardziej chodzi mi o takie związki na przeczekanie. Nie ma nikogo lepszego w tej chili pod ręką więc warto pocieszyć się czymkolwiek w oczekiwaniu na Crazy Stupid Love. Nie popieram ale rozumiem. We dwójkę zawsze łatwiej i raźniej, ale desperackie chwytanie się kogokolwiek prowadzi jedynie do zaparć i centymetrów w obwodzie spowodowanych obżeraniem się z żalu w niedzielny wieczór. Ostatnio usłyszałam historię o koleżance z dzieciństwa, która obecnie egzystuje w nieszczęśliwym związku z braku ciekawszych opcji. Nie tyle tylko, że się nieustannie kłócą (choć to też). Ona po prostu jawnie i nieustannie z niego kpi w obecności jego kumpli, swoich przyjaciółek, rodziców... Więc się pytam: to po co Ty z nim właściwie jesteś? Słyszę: a co mam lepszego do roboty? No i nie mam więcej pytań.
Dzisiejsza stylowka w jednym z moich ulubionych połączeń kolorystycznych. Choć zazwyczaj nie lubię wyglądać nudno to dziś, biorąc pod uwagę nastrój, nudność to moje drugie imię. Zwykle gdy nie wiem co na siebie założyć wybieram coś, nad czym się zbyt długo zastanawiać nie trzeba. Efekty poniżej.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.














