Lista blogów » Amour-15
ULUBIEŃCY STYCZNIA 2015
Zobacz oryginał sob., 21/02/2015 - 15:01Jak to zwykle na moim blogu bywa - wszystko ukazuje się z możliwie najdłuższym opóźnieniem. Ponad połowa lutego za Nami, a ja dopiero przychodzę do Was z ulubieńcami stycznia. Mam jednak nadzieję, że produkty które Wam pokaże okażą się i dla Was strzałem w dziesiątkę. Postanowiłam, że miesięcznie będzie to pięć ulubieńców.
Jak już wspomniałam, produktów jest pięć, zapraszam do zapoznania się z nimi:
1. Róż do policzków Butterfly w odcieniu Gold Rose to mój styczniowy hit! Otrzymałam go na spotkaniu blogerek i polubiłam się z nim od pierwszego użycia. Towarzyszył mi drugą połowę stycznia i myślę, że pozostanie ze mną jeszcze długo. Pełna recenzja TUTAJ.
2. Podkład do twarzy z Pierre Rene Skin Balance w odcieniu 020 champagne to aktualnie jedyny podkład po który sięgam. Lubię go o wiele bardziej niż ten z Revlona, chociaż początkowo strasznie ciężko mi się nim pracowało. W końcu nauczyłam się z nim obchodzić, ale kolejnym razem sięgnę po ciemniejszy odcień, bo ten (najjaśniejszy) jest dla mnie minimalnie za jasny. Poza tym - świetne krycie, przyjemny zapach i bardzo naturalny wygląd. Do tego fajna cena.
Tusz do rzęs z Loreala Volume Million Lashes So Couture to tak popularny produkt w blogsferze, że chyba nie trzeba dużo o nim mówić. Jak dla mnie jest świetny - pięknie rozczesuje, pogrubia i wydłuża rzęsy, nie osypuje się wcale, do tego bardzo fajna szczoteczka. Kosztuje ok. 50 zł, ale można go dorwać na promocjach.
Krem CC do twarzy z Luxury Paris otrzymałam na spotkaniu blogerek w listopadzie. Właściwie nie wiedziałam czego się spodziewać, tym bardziej, że marka Luxury Paris jest dla mnie zupełnie nowa. Mam cerę z niedoskonałościami, których teraz co prawda nieco mniej, ale nadal taki krem to za mało. Mam też sporo zaczerwienień i w tej kwestii sprawdza się świetnie - pięknie wyrównuje koloryt cery, ale nadaje jej naturalny wygląd. Używam go jako bazy, na nią miejscowo nakładam podkład. Dla osób bez problematycznej cery ten krem CC powinien być idealny. Ja natomiast polubiłam go jako właśnie bazę, która nadaje lekki kolor i jednocześnie bardzo nawilża cerę.
Eyeliner w żelu z Maybelline to produkt który jest ze mną od dawna, ale dopiero ostatnio zaczęłam go używać intensywniej. Postanowiłam sobie nauczyć się kresek i umiem pracować tylko z tym eyelinerem w słoiczku. Bardzo dobrze się rozprowadza, jest idealnie czarny i długo się utrzymuje. Podobno inne wersje kolorystyczne nie są już takie dobre. Czarny eyeliner jest za to idealny!
Lubicie któryś z tych produktów?
Lubicie któryś z tych produktów?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



