Lista blogów » Amour-15

ULUBIEŃCY 2014 ROKU

Zobacz oryginał
Rychło w czas dodaję ulubieńców 2014 roku. Uznałam jednak, że lepiej późno niż wcale, tym bardziej, że nigdy takiego posta na moim blogu nie było. Z 2015 rozpoczynam comiesięczną serię ulubieńców, więc za trochę pojawią się też ulubieńcy stycznia. Póki co zapraszam na takie kosmetyczne podsumowanie 2014! 

IMG_0040.JPG



Produktów za dużo nie ma, ale chciałam pokazać Wam moje perełki, które w sumie pewnie i tak znacie, bo w większości to dość kultowe produkty.

Zaczynamy od twarzy, a konkretniej od pielęgnacji. Pewnie nikogo nie zdziwię, że będą to produkty z serii Liście Manuka z Ziai. 
IMG_0006.JPG
Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc, Ziaja, seria Liście Manuka. Dla mnie bomba. Nie sądziłam, że krem za 8 zł tak korzystnie wpłynie na moją cerę! Zdecydowanie oczyścił moją skórę, powiedziałabym wręcz, że ją "uspokoił", Odkryłam go w sumie dopiero w październiku, ale to mój zdecydowany hit! 
IMG_0010.JPG
Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom, Ziaja, seria Liście Manuka.Używałam go w duecie z kremem, więc nie wiem który z kosmetyków działa lepiej, ale jedno jest pewne - tworzą niezły duet! Obawiałam się, że taka pasta może być za silna na moją trądzikową skórę, ale całe szczęście pasta po prostu oczyszcza, nie podrażniając przy tym buźki. Kolejny hicior z października. 

Zostaniemy przy twarzy i zajmiemy się kolorówką. Szczerze mówiąc to jej będzie najwięcej, ale pewnie większość produktów po prostu bardzo dobrze znacie :) 
IMG_0031.JPG
Pomadki do ust: Rimmel by Kate z numerkiem 14 oraz Golden Rose z serii Velvet Matte z numerkiem 09 to moi faworyci. Pomadka z Rimmela to taki ciepły brąz. Ma największe zużycie wśród wszystkich moich szminek :D Ale mam ją też bardzo długo.  Używam jej szczególnie zimą. Pięknie nawilża usta, do tego ma fajne, mokre wykończenie. Golden Rose z numerem 09 to zaś piękny, lekko zgaszony róż, który wpadł w moje ręce dopiero na początku grudnia, ale zasługuje na miano ulubieńca roku. Z tej serii mam w sumie cztery sztuki, ale 09 wypada najlepiej. 
IMG_0030.JPG
tak prezentują się kolorki w świetle dziennym. 

IMG_0034.JPG
Zostając w temacie ust warto wspomnieć o konturówce z Essence w kolorze 12 Wish me a rose. Konturówka jest najlepsza jaką do tej pory miałam! Kosztuje 5 zł, ma konsystencję masełkową, świetnie rozprowadza się na ustach, ma ładne wykończenie i długo się trzyma. Jeśli jeszcze jej nie miałyście to warto o niej pomyśleć :) Mam jeszcze jeden odcień i konsystencja jest równie fajna!

IMG_0037.JPG
Przejdźmy do wykończenia makijażu. Żaden podkład nie zapadł mi szczególnie w pamięć, natomiast puder już tak. Rimmel Stay Matte w kolorze transparentnym to mój ulubiony puder prasowany. Przepraszam za jego stan na zdjęciu, ale tak mi się niestety pod koniec z nim dzieje, a koniecznie chciałam Wam go tu pokazać. Mam za sobą już 4 opakowania i stale chętnie do niego wracam. Przy okazji odsyłam do posta : Co zrobić ze skruszonym cieniem lub pudrem. 

IMG_0020.JPG
Róż do policzków z Eveline w kolorze 04 Bronzed Rose jest obłędny! To odcień dla mnie idealny, którego długo szukałam. Mam 6 odcieni tych róży, każdy coś w sobie ma, ale ten bije na głowę. To taki (znów użyję tego epitetu) brudny róż. Wszystkie odcienie oraz pełną recenzję możecie zobaczyć tutaj: Róże Eveline Satin Blush.

IMG_0022.JPG
Maybelline Color Tatoo w odcieniu 040 Parnament Taupe to cień, którego używam jak większość - do podkreślania brwi. Chociaż ostatnio poszedł w odstawkę, to w 2014 po niego sięgałam najczęściej. Uniwersalny, chłodny, szarawy odcień, dobrze się trzyma, łatwa aplikacja - warto wypróbować ;)

IMG_0026.JPG
Tutaj pewnie zaskoczę posiadaczki tuszu do rzęs z Abonu - Infinitize ale ten tusz sprawdza się u mnie genialnie! Mimo dziwacznej i twardej szczoteczki uwielbiam go. Kiedy już nauczy się nim posługiwać to rzęsy mogą wyglądać świetnie. Wygląda mega naturalnie, rozdziela włoski, no cud miód :) Drugi tusz to Lovley Curling Pump Up czylu coś za 10 zł! Piękne podkręcenie rzęs, bardzo fajna szczoteczka. Ten tusz był moim numerem jeden wśród wszystkich maskar. 

To już tyle jeśli chodzi o kolorówkę. Teraz pora na coś do paznokci, a konkretniej lakier i zmywacz oraz na moje ulubione perfumy!

IMG_0036.JPG
Revlon Parfumerie w kolorze 015 ma wiele wad. Właściwie jeśli chodzi o lakier to zupełny przeciętniak, który obłędnie pachnie. Ale w 2014 roku miałam go na paznokciach najczęściej! Szczególnie podoba mi się u stóp. Plus urocza buteleczka! Pełna recenzja tutaj: Pachnący lakier Revlon.

IMG_0011.JPG
Zmywacz do paznokci, Isana (zielony) to kolejne, wielkie odkrycie. Zmywacz kosztuje ok. 6 - 7 zł, do tego ma wielką butlę i jest dostępny w każdym Rossmannie. Nie używam już innych zmywaczy, bo ten sprawuje się świetnie!

IMG_0013.JPG
Perfumy Pure O2 z Avonu to zapach dla mnie idealny. Zużyłam dwie buteleczki i z pewnością jeszcze kiedyś je kupię. Można je dostać w Avonie na promocji za ok. 20 zł! Zapach świeży, trochę słodki, delikatny, po prostu piękny!

IMG_0002.JPG
Calvin Klein Super Shock bardzo długo były moim marzeniem. W końcu zrobiłam sobie prezent i mam. Obłędne. Trzeba powąchać żeby zrozumieć :)!

Na koniec kilka niekosmetycznych rzeczy - tarka do stóp, szczotka i... gumki do włosów: )

IMG_0015.JPG
Tarka do stóp Fuss Wohl z Rossmanna. Kosztuje ok. 4 zł, ale dziewczyny - ona jest świetna! Pięknie zdziera martwy naskórek, pięty po niej są niesamowicie gładkie - wypróbujcie ją koniecznie!

IMG_0017.JPG
Tangle Teezer Oryginal - fenomen wśród wszystkich czesadełek. Mam jeszcze wersję kompaktową którą też bardzo lubię, jednak tej używam częściej. Świetnie wygląda, ale jeszcze lepiej radzi sobie z włosami. Szykuję na jej temat post, może w końcu uda mi się go dodać :) Szczotki ostatnio dość potaniały, na promocjach można je wyhaczyć za okazyjną cenę.

IMG_0039.JPG
Wszyscy wychwalają gumki Invisible, a ja chciałam Wam powiedzieć o gumkach idealnych dla mnie. To gumki do włosów z Pepco! Nie zawierają metalowych elementów, nie niszczą się (swoje gumki mam już z trzy lata!) Są po prostu świetne i cały czas w tak samo dobrym stanie. Nie wyrywają mi włosów, a do tego zestaw ok. 10 gumek kosztuje coś koło 5 zł... ;)

Używałyście któregoś z tych produktów? Może Nasi ulubieńcy się pokrywają? Dajcie koniecznie znać! :) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.