Tydzień z Eveline- Art Scenic- korektor do brwi
Zobacz oryginał ndz., 21/09/2014 - 11:55
O korektorze...
Korektor, który dla Was testowałam występuje w dwóch odcieniach- black i brown. W moim przypadku była to druga wersja. Sam kolor można określić jako ciemny. Ja, z natury szatynka, mam naprawdę ciemną oprawę oczu, a brązowa wersja sprawdziła się idealnie. Pociągnięte nim brwi prezentowały się bardzo naturalnie. Na uwagę zasługuje przede wszystkim szczoteczka przypominająca klasyczne maskary. Jest ona o tyle komfortowa, że oszczędza cenny czas każdego poranka. Stosując wcześniej cienie do brwi, zaczynałam od ich dokładnego wyszczotkowania, po czym pędzelkiem nakładałam dopiero koloryzujący produkt. W tym przypadku mamy dwa w jednym. Za jednym pociągnięciem nadajemy naszym brwiom odpowiedni kształt i kolor, a wymodelowane w ten sposób potrafią utrzymać się przez cały dzień. Nie należy jednak wyobrażać sobie ciemnych, mocno zaznaczonych łuków. Efekt, który uzyskamy jest bardzo subtelny. Brwi są podkreślone, utrzymane w ryzach, ale nie sklejone i przerysowane. To sprawia, że polecałabym go głównie do użytku codziennego. Przy lekkim, nienachalnym makijażu do pracy czy szkoły, będzie niezastąpiony. W moim przypadku cienie do brwi pozostały jedynie w makijażach wieczorowych. Im jestem starsza, tym subtelniej staram się podkreślać swoją urodę, a korektor Eveline okazał się w tym bardzo pomocny. Śmiało mogę powiedzieć, że spod igły producenta wyszła perełka. Czy zakupię go po raz kolejny? Na pewno!
I jak to bywa w przypadku Eveline- cena nie wyczyści naszego portfela- 10 ml to koszt 12 zł :)
Warto? Myślę, że tak :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




