Lista blogów » Brzydki Ptak
Tydzień bez męża. Dzień 6: Filharmonia
Zobacz oryginał czw., 12/02/2015 - 20:42Wczoraj w filharmonii byłam świadkiem typowej sytuacji: gruba babka w koszuli w panterkę rozmawia przez telefon w ciągu kocertu muzyki klasycznej.
Nie interesuję się hokejem i nigdy nie pójdę na lodowisko, żeby przeszkadzać kibicom oglądać mecz. Nie chcę oglądać "50 Twarzy Grey'a" i nie mam zamiaru iść do kina i cały czas rozmawiać tam z koleżanką, kiedy inni widzowie... no nie wiem, co oni czują, kiedy na to patrzą. Ale dlaczego ludzie, którzy nie lubią albo nie rozumieją muzyki klasycznej idą do filharmonii?
Po co tracić czas i pieniędze na to, żeby po prostu siedzieć w sali, rozmawiać z koleżanką i co chwilę zerkać na swój telefon?
Robiłam zdjęcia nowej sukienki od Atelier Arcimowicz (mój design i wykonanie) i przypadkowo zrobiłam bardzo straszne zdjęcie. Ale wszystko ma swój sens - to będzie zdjęcie dla tych, kto lubi hałas w filarmonii - taka właśnie będę zjawiać się w waszych koszmarach.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







