Turn Me On.
Zobacz oryginał śr., 03/07/2013 - 22:51Luksus stał się dostępny właściwie dla każdego, w adekwatnym dla jego zarobków przedziale cenowym..Okulary z wkomponowanym w nie mało dyskretnym logo, szminka Diora, flakonik perfum Chanel, wkład kartek do kalendarza z logo LV (do kupienia w pierwszym polskim butiku owej marki za 149 zł) lub etui na telefon wyjęte z luksusowej torebki, mają sprawić wrażenie dostatku. Jednak każdy z nas wie, że właścicielka torebki Burberry nie będzie podróżować nocnym autobusem. Ciężko jednak przekonać Polaków, że noszenie podróbek to zaprzeczenie elegancji i luksusu. Za szybkim wzrostem liczby osób bardzo majętnych nie nadąża ich obycie z kulturą. Jeden ze znanych mi bardzo zamożnych ale oszczędnych rodaków w tajemnicy podwozi swoim nowoczesnym samochodem domowe odpady do śmietnika w pobliskim sklepie. Spacerując po mieście łatwo rozpoznać obcokrajowców. Nawet bardzo drogie rzeczy noszą z zauważalnym luzem. Nam tego ostatniego wciąż jeszcze brakuje. Przekraczając próg wielu polskich domów, wciąż każe się gościom ściągać buty, jakby nie były one elementem stroju. Za szczyt gościnności uważa się podsunięcie znoszonych, starych kapci, oferowanych wszystkim gościom, którzy od ostatniej dekady przekroczyli próg owego domu. Ale nie tylko my, zwykli zjadacze chleba, mamy problemy z kulturą i mentalnością. Ci, którzy jeżdżą na zakupy do Mediolanu czy Paryża, chcąc przymierzyć buty za tysiąc euro lub droższe, wciąż odruchowo rozglądają się po sklepie za jednorazowymi skarpetkami. Bo przecież w Polsce na bosą stopę się nie przymierza. Na szczęście zniknęli z naszego krajobrazu biznesmeni w białych skarpetkach, których widok w latach 90. był dość powszechny.
Z optymistycznymi lub pesymistycznymi nastrojami, zapraszamy do obejrzenia naszej dzisiejszej stylóweczki (;
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



