Trójkolorowy Sherlock Holmes
Zobacz oryginał pt., 15/12/2017 - 07:30Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze do monolooku w kolorze khaki. Dziś zblokowane bardzo kobieco trzy kolory RGB: czerwony, zielony i niebieski, otulone męskim paltem w skratowaną pepitkę.
Trochę o stylizacji
Bazą tej stylizacji jest wełniany obszerny płaszcz w skratowaną pepitkę (podobną, ale przeskalowaną na pięknym płaszczu pokazywała Marzenka i zrobiła nim słusznie furorę:). Mój płaszcz ma dosyć ciekawy krój, raglanowo wszyte szerokie rękawy z patkami, dużą zakładkę z tyłu i karczek jak w prochowcu. Jest to płaszcz męski, przynajmniej zapina się po męsku, ale ja jakoś nie potrafię sobie za bardzo wyobrazić w nim mężczyzny :) Osobiście nie stanowi dla mnie problemu zakładanie ewidentnie męskich ubrań. Zawsze z ochotą przeglądam męskie działy, gdzie znajduję wspaniałe koszule, swetry, marynarki, sportowe bluzy, a teraz nawet płaszcz. Ostatnio mąż zakosił mi przeogromny brązowy sweter, ale obiecał "pożyczyć" na bloga ;) Skoro ten obszerny płaszcz jest jednak męski, postanowiłam skontrastować go bardzo kobieco i tak "do ciała". Postawiłam też na blokowanie mocnych kolorów. To taki ukłon dla mistrzyni w tym temacie Reni Driscoll :) Zaryzykowałam ołówkową spódnicę w pięknym szmaragdowym kolorze, bo to krój bardzo nie dla mnie i muszę się poważnie gimnastykować, żeby to korzystnie wyglądało na zdjęciach i żeby nie wjechała mi cała do góry nad bryczeski i kardashianowski tyłeczek. Brzuszek też wciągałam, ile mogłam, ale że jakoś nie bardzo mogłam, więc błagam Mirka, żeby już nie liczył mi tych nowych nadliczbowych kilogramów! Spódnicę zestawiłam z pięknym niebieskim golfem z bufiastymi rękawami i mankietami z guziczkami. Ołówkowe spódnice są ponadczasowe, no i bardzo modne nadchodzącą przecież kiedyś wiosną, dlatego ją pokazuję, choć się męczę w niej niewiarygodnie, ale wiem, że wielu z Was jest w takich spódnicach pięknie i że je bardzo lubicie :) Doceńcie proszę moje poświęcenie ;) Moje cierpienia rekompensuje nieco jej piękny kolor i to, że kosztowała naprawdę grosze, czyli może mieć status blogowa, choć dla mnie totalnie nieżyciowa. Nie ma nic bardziej irytującego niż kiedy figura modelki stanowi ograniczenie dla moich pomysłów, a dzieje się tak coraz częściej ;) Kolejny przykład (chwalebny lub haniebny - do wyboru) na to, że ważniejsze jest dla mnie pokazanie pomysłu, który może kogoś zainspirować, niż siebie i mojego własnego użytkowego stylu. Dodatki są Wam już dobrze znane, bo to czerwone bocianie kozaki i czerwona torebunia kosteczka. Nowością, która na pewno wzbudzi kontrowersje, jest kratkowana, w idealnie dobranych do reszty kolorach chusta, trochę w stylu boho. Długo czekałam, żeby tymi pięknymi kolorami mi do czegoś spasowała i nie potrafiłam jej sobie teraz odmówić. Dla tych, którym bardzo ona nie odpowiada, że za dużo, że nie zdrowo, że od czapy, na chwilę ją zdjęłam i powiesiłam na klamce, i jakieś dwa zdjęcia z tej sytuacji też się załapały. Moim skromnym zdaniem jednak rozbija nieco mocną bryłę płaszcza :)
Zapraszam do obserwowania i do polubienia mojej strony na fb LUMPOLASTYLE
Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
buty/shoes - KMB ( new)
spódnica/skirt - NN
torebka/bag - ARDO
chusta/shawl - NN
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.















