Total look z koszul w paski / Total look with striped shirts
Zobacz oryginał śr., 12/07/2017 - 07:29
Dużo o inspiracji i trochę o stylizacji
Dziś totalnie odleciałam. Przyczyniła się do tego niezaprzeczalnie moja siostra blogowa i wielka inspiracja modowa Renia Jaz z bloga Venswifestyle. Droga do tego odlotu była skomplikowana, a najlepiej ilustrują ją słowa samej Reni z ostatniego komentarza u mnie: "Bo moim zdaniem chodzi o to (...) żeby oglądając post pomyśleć ...wow też tak chce i też tak moge :)" I takie właśnie: wow, też tak chcę i też tak mogę, miałam i mam, wchodząc na blog Reni :) Najpierw Renia zamieszała mi w głowie swoją zawadiacką koszulą totalnie asymetryczną uszytą z 2 rodzajów pasków. Pomyślałam, że chciałabym coś na kształt tego skonstruować. Zabrałam więc mężowi z szafy koszulę w niebiesko-różowe paski i spróbowałam ją jakoś splątać z tą w różowe paski z gęsią. Całkiem nieźle to wyszło, ale było trochę za ciepłym zestawem na lato, które się pojawiło w końcu i nagle, czekało więc w kolejce na bloga. Po drodze Renia wyskoczyła z piękną niebieską, pasiastą sukienką koszulową, a na koniec zestawiła świetnie tę sukienkę ze spódnicą w paski, przypominającą koszulę. Tego już było dla mnie za wiele, w czaszce mi zawrzało, postanowiłam wypróbować koszulę męża jako spódnicę i zdziwiłam się bardzo, gdy wyszło moim zdaniem zadowalająco. Ten pomysł jest także moją odpowiedzią na filmowy schemat kobiety zarzucającej na siebie rankiem, po upojnej nocy, koszulę kochanka. Podobno nie ma bardziej seksownego obrazka, niż kobieta tylko w męskiej koszuli, ale co jeśli ma, oczywiście w swoim odczuciu tylko, niezbyt piękne nogi i to je woli zasłonić? ;) Tę spódnico-koszulę zestawiłam z białą bluzką of shoulders i taki całkiem fajny zestaw czekał sobie w kolejce na zdjęcia, choć to nie było do końca to, co chciałam pokazać. Tymczasem wpadła mi w ręce idealna koszula w niebieskie paski z białym podkołnierzykiem i wykończeniami w drobne kwiatki, i ostatecznie to ona dołączyła do spódnicy z koszuli. Dzięki temu jestem teraz wprawdzie nie tak ładnie i stylowo, jak Renia, ale przynajmniej jak Ona w niebieskie paski od stóp do głów, tak jak chciałam właśnie :)) Do Reni zestawu nawiązują też kwiatki na butach, u mnie akurat na drewnianych chodakach. Nie mam drewnianego koszyka, dodałam więc płócienną, różową, haftowaną torebkę z bambusowymi uchwytami i wielki różowo-beżowy ażurowy kapelusz. Dziś celowo nie zamieszczam zdjęć mojej inspiracji, chociaż bardzo serdecznie Was do Reni zapraszam, ale chcę przynajmniej w pierwszym momencie uniknąć porównań, bo nie o nie mi chodzi. Prowadzę bloga, by pokazywać, co się da uzyskać na bazie lumpeksów, a nie by porównywać się z innymi, a już na pewno nie z najlepszymi! :) Często są to moje własne pomysły, a czasem są to stylizacje nawet mocno inspirowane, tak jak tym razem. Gdy w zeszłym roku miałam cykl stylizacji inspirowanych Guccim, poskładanych z moich lumpeksowych zdobyczy, chciałam tylko pokazać, że da się stworzyć coś zbliżonego, oczywiście na pierwszy i bardzo daleki rzut oka :) Dla mnie tamta sytuacja, tak jak dziś z Renią, jest totalnie nie do porównywania. Podkreślam tylko, że gdyby nie jej inspiracja, w życiu nie wpadłabym na taki dziki pomysł. To, co dziś oglądacie, i mam nadzieję, że choć dziwne, to Wam się spodoba, głównie jej zawdzięczam i mam wrażenie, że będzie tak jeszcze nie raz :))
koszula/shirt - MISH MASH
koszula/shirt - TU
buty/shoes - NN
kapelusz/hat - NN
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :}
Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















