Top 10 - My favourite cosmetics
Zobacz oryginał pon., 23/04/2012 - 11:49Moim codziennym rytułałem jest makijaż - zazwyczaj lekki, niekiedy intensywniejszy w zależności od potrzeby i humoru. Nie mniej jednak uważam, że u podstaw leży najpierw zadbana i oczyszczona cera, dopiero następnie najlepszy efekt dają kosmetyki koloryzujące. W związku tym dziś zamieszczam post z moimi 10 ulubionymi kosmetykami koloryzującymi i pielęgnacyjnymi. Oto moje faworyty z którymi się nie rozstaję.
1. Płyn micelarny Bioderma 'Sensibio H2O' do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu (cera wrażliwa)
Najlepszy płyn micelarny jaki kiedykolwiek używałam, jak dla mnie jest bezkonkurencyjny nawet w stosunku do Vichy 'Purete Thermale', po którym miałam podrażnione oczy. Preparat Biodermy perfekcyjnie zmywa makijaż, nie podrażania twarzy, łagodzi podrażnienia oraz jest bardzo wydajny. Minusy - nie zauważyłam.

2. Clarins, maseczka upiększająca 'Beauty Flash Balm'
Jest to moja ulubiona maseczka odżywiająco- energetyzująca. Kosmetyk nakładam 1-2 razy w tygodniu lub w zależności od potrzeb - gdy moja cera jest zmęczona, lub nie wypoczęta. Specyfik natychmiast odżywia i wyrównuje naturalny koloryt, wygładza drobne zmarszczki, zmiękcza i nawilża skórę. Twarz staje się bardzo gładka i delikatna. Efektu rozświetlenia, o którym zapewnia producent, nie zauważyłam. Produkt godny polecenia. Minusy - dość wysoka cena.
3. Krem rewitalizujący pod oczy Ava 'Eco Linea'
Szczególną uwagę przywiązuję do pielęgnacji okolic oczu. Mam skłonności do delikatnych podkówek pod oczami. Nie każde kosmetyki przezanczone do pielęgnacji okolic oczu radzą sobie z tą przypadłością (pomimo, że producent zapewnia inaczej). Ja stosuję rewitalizujący krem pod oczy Ava 'Eco Linea'. Jest to niesamowicie dobry specyfik. Do tej pory nie natrafiłam na nic lepszego. Ma niezbyt przyjemny zapach (aptekarski), ale bardzo dobrze sobie radzi z moimi sińcami. Efekty widać dopiero po ok. 4 tyg. regularnego stosowania. Minusy - zapach.
4 i 5. Estee Lauder, korektor Double Wear 'Stay-In-Place Concealer', Artdeco 'Perfect Tein Concealer'
'Stay-In-Place Concealer' to mój fawort wśród korektorów pod oczy. Doskonale przykrywa wszelkie zmiany i cienie na skórze. Ma bardzo satysfakcjonującą konsystencję - nie spływa, ale też nie wchodzi w drobne zmarszczki czy załamania. Nie wymaga poprawek w ciągu dnia i jest bardzo wydajny. Ostatnio zaczął konkurować u mnie z korektorem Artdeco 'Perfect Tein Concealer', który jest dużo lżejszy i bardziej rozświetla. Minusy - mało wydajny.
6. Sleek Make Up 'Sleek I Divine Palette'
Mam dwie paletki 'Au Naturel' oraz 'Oh So Special'. Moją faworytką jest zdecydowanie ta pierwsza. Choć zastanawiam się jeszcze nad kupnem wersji 'Storm'. Cienie pomimo przystępnej ceny są fantastyczne jakościowo - są miękkie, aksamitne, długo utrzymują się na powiekach i nie 'emigrują' w ciągu dnia. Zaletą jest większa liczba cieni matowych, bo dają one bardzo naturalny i delikatny efekt nawet przy nałożeniu większej ilości. Podział na cienie matowe i perłowe umożliwia stworzenie nawet najbardziej wymyślnych kombinacji kolorystycznych, zaczynając od subtelnego makijażu dziennego, kończąc na intensywnych wieczorowych barwach. Kosmetyk nie podrażania oczu. Minusy - cieni nie polecam nakładać załączonymi w zestawie aplikatorami, dużo lepszy efekt uzyskujemy przy użyciu pędzli. Kasetkę ciężko utrzymać w czystości. od lewej: 'Oh So Special', 'Au naturel'
7. Tołpa, Dermo Face, Sebio, matujący krem korygujący (cera tłusta i mieszana)
Używam go rano po oczyszczeniu twarzy. Krem matuje skórę na bardzo długo, ma lekką konsystencję (nie roluje się pod podkładem), oraz przyjemny zapach. To pierwszy krem, który pozostawia jakiś większy rezultat na mojej twarzy prócz nawilżenia, czy zmatowienia - wygładza, zmienjsza pory, ujednolica strukturę skóry, łagodzi. Co najważniejsze - zdecydowanie poprawia na dłużej kondycję skóry - jego działanie jest widoczne nawet po umyciu twarzy czy naniesieniu makijażu. Pozwala skórze oddychać. Bardzo wydajny. Minusy - nie jestem przekonana co do opakowania (metalowa tuba), choć producent zapewnia, że jest to najlepszy sposób na przechowywanie kosmetyku do pielęgnacji twarzy (zmniejsza możliwość rozwoju baketrii, większa sterylność).
8. La Roche Posay 'Effeclar' żel do mycia twarzy (skóra wrażliwa)
Pomimo, że dwa razy dziennie stosuję płyn micelarny Biodermy 'Sensibio H2O', wieczorem dodatkowo oczyszczam twarz żelem. Nie jestem zwolenniczką przemywania twarzy samymi płynami czy wodami termalnymi (pomimo, że dają efekt idealnie oczyszczone skóry), nic nie zastąpi delikatnego żelu myjącego (po nich mam 100% pewność, że na mojej twarzy nie zostało nic po całodziennym makijażu). Preparat ma lekką konsystencję, nie podrażania skóry, choć przeszkadza mi jego mocny zapach. Po użyciu moja twarz jest perfekcyjnie oczyszczona, a podrażanienia załagodzone. Matuję skórę na długo i dobrze współgra z wymienianym przeze mnie kremem korygującym Tołpa.
9. Róż do policzków w kamieniu Bourjois 'Pastel Joues'
Mam kolor 32 Ambre D'or, brzoskwiniowo- różowy ze złotą dorbinkową poświatą. Kosmetyk jest bardzo twardy, wypiekany w piecu w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu nie muszę się obawiać, że zaaplikuję go za dużo. Można spokojnie stopniować efekt, od subtelnego do bardzo wyrazistego makijażu. Bardzo dobrze się rozprowadza, nie pozostawia efektu plam. Przepięknie pachnie (różami). Szeroka paleta barwna. Minusy - nieużyteczny aplikator dołączony w zestawie, polecam tradycyjny pędzel do nakładania różu.
10. Maskara L'oreal 'Volume Milion Lashes'
Od dawna byłam wierna maskarze L'oreal 'Telescopic'. Jestem zwolenniczką tuszy wydłużających rzęsy, z uwagi na to, że swoje mam gęste i czarne, nie potęguję tego efektu dodatkowymi tuszami pogrubiającymi, czy podkręcającymi. Maskara Telescopic precyzyjnie rozdziela i wydłuża rzęsy bez ich sklejania.
Ostatnio skusiłam się na czarną 'Volume Million Lashes' i również na niej się nie zawiodłam. Owego efektu zagęszczenia nie dostrzegam (jak wspominam - mam gęste rzęsy), ale wydłużone są jeszcze bardziej niż po 'Telescopic'. Maskarę świetnie się aplikuje - precyzyjna szczoteczka pozwala na łatwe dotarcie nawet do najmniejszych rzęs w kącikach oczu. Nie ma mowy o jakimkolwiek obsypywaniu, kruszeniu, czy sklejaniu rzęs. Minusy - wolę smuklejsze opakowania.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



