TODAY, TOMORROW, ALWAYS…
Zobacz oryginał pon., 27/10/2014 - 20:15Poniedziałek, 6:30.
Budzik numer 1.
Drzemka.
6:40, budzik numer 2.
Kolejna drzemka.
6:50, to znowu on…
Ospale zwlekam się z łóżka. Za oknem zupełnie ciemno, w dodatku wszędzie ta okropna mgła. W głowie pustka, niczego nie ogarniam: nie wiem gdzie jestem, co się dzieje, co powinnam teraz zrobić i dlaczego właściwie muszę wstawać w nocy?! Rezolutnie dochodzę do wniosku, że to na pewno pomyłka, że telefon sam zmienił czas, a przede mną jeszcze długie godziny snu, lecz dla pewności zaczynam googlować frazę „godzina”. Okazuje się, że jest 6:51, a to oznacza, że mam 19 minut do wyjścia. Niczym Usain Bolt biegnę do łazienki, pokoju, łazienki, windy, auta. Uff, jestem w drodze do pracy. Czas na słynne krakowskie korki. Zupełnie nieobliczalne i nieskończone. W głowie tłumaczę sobie, że to czas na zaplanowanie całego dnia i posłuchanie dobrej muzyki, że zupełnie mi nie przeszkadzają. Ba! – wręcz przeciwnie, całkiem je lubię, bo mam czas wyłącznie dla siebie. Postanawiam, że dzisiaj nie będę się niczym przejmować, nikt nie zepsuje mi humoru, dla każdego będę miła – nawet jeśli nie zadziała to w drugą stronę. Obiecuję sobie, że pogoda nie wpłynie negatywnie na mój nastrój, że będę pełna życia, entuzjazmu, zapału do pracy, energii i optymizmu. 100% Plamka. I wiecie co?
To naprawdę działa! :)
Think happy, be happy!
A Wy macie swoje sposoby na pozytywne nastawienie do świata, pomimo ponurej jesieni i ciężkich poranków? Koniecznie się nimi podzielcie! :)
Buziaki! ♥
bluza – Get-Dressed (jeśli planujecie kupić bluzę i chcecie zniżkę, piszcie w komentarzach!)
spodnie – Cubus
buty – DeeZee
torebka, zegarek – Michael Kors
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










