This time next year
Zobacz oryginał pt., 23/08/2013 - 18:27Za rok o tej porze będę żoną Krzysztofa :) Będziemy pewnie właśnie kroić tort :) Przygotowania zaczęliśmy już około 1,5 roku przed ślubem. Za salą oglądaliśmy się nawet i wcześniej - pod koniec 2012 roku choć wesele zaplanowaliśmy na rok 2014 :)
Okazało się, że słusznie zajęliśmy się tym wcześniej. Niektóre sale jeszcze nie miały żadnych rezerwacji na interesujący nas miesiąc, inne już były prawie zapełnione i pozostały pojedyncze soboty na początku czerwca czy też we wrześniu. W końcu przez przypadek znaleźliśmy idealną salę. Natrafiłam na ofertę odsprzedania terminu na gumtree.pl :) Termin mnie nie interesował, ale dowiedziałam się o nowej sali bankietowej, o której nie wiedziałam, że w ogóle jest w moim mieście :) Tanio nie jest, ale przynajmniej mamy napoje wliczone w cenę oraz aż cztery (!) ciepłe kolacje.
Na dzień dzisiejszy mamy jeszcze zarezerwowaną godzinę w kościele. Niestety 14:00 była zajęta. A ja myślałam, że załatwiamy te sprawy dość wcześnie :P No trudno, wzięliśmy 13:00 i jeszcze się zastanawiamy czy nie zmienić tego na 15:00. Wolałabym być ostatnią parą by mieć wystarczająco dużo czasu na życzenia itp. A nie szybko zbierać grosiki z chodnika bo następna para chce wejść :)
Pani w kancelarii okazała się bardzo pomocna i zanotowałam sobie wszystko co muszę załatwić. Około 4-5 różnych spotkań nas czeka. Można zacząć załatwiać to już teraz.
Teraz zajęliśmy się szukaniem zespołu/DJa (nadal nie wiemy na co się zdecydować) i fotografa. Z tym ostatnim mam ogromny problem. Wiele ulotek/stron internetowych mi się podoba, ale nie potrafię stwierdzić czy to zasługa fotografa czy fotogenicznej pary ;) Bo ja to jestem niefotogeniczna niestety :P Jedno na pięć zdjęć jest dobre. Oj trzeba będzie się zdecydować na sesję innego dnia i dopłacić ;) Tylko co z fryzurą i makijażem? Nie dam rady sama. Kolejne wydatki. W dodatku chcemy film, a te dwie usługi w jednej firmie są tańsze. Szukamy więc wśród fotografów, którzy mają też kogoś od filmowania co zawęża nasz krąg poszukiwań.
Zrobiliśmy kosztorys. W marę już się orientujemy w cenach (niektórzy zamieszczają cenniki na swoich stronach/ulotkach) i wstępnie powinniśmy się zmieścić (wszystkie koszty zawyżałam na wszelki wypadek).
Niestety podobają mi się same drogie sukienki. Mam nadzieję, że jak w końcu na którąś się zdecyduję to uda mi się uszyć identyczną u zaprzyjaźnionej krawcowej. Mam już zaklepaną komisję, która szczerze powie mi czy wyglądam dobrze ;) Mama, siostra i dwie koleżanki :)
Póki co obowiązuje wersja, że będziemy mieć załatwioną oprawę muzyczną w kościele. Oprócz organisty (na szczęście jest już doliczony do ceny ceremonii) chciałabym, aby moja była dyrygentka zaśpiewała nam Ave Maria :)
Zapraszam na facebooka do albumu z moimi ślubnymi inspiracjami :) KLIK
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









