Lista blogów » Wszystko, co mnie inspiruje.

Test kosmetyków GlySkinCare

Zobacz oryginał
argan.jpg


1. Maska do włosów z olejem makadamia i keratyną (38,90 w sklepie Diagnosis)

Nie ma co się oszukiwać - albo kosmetyk nas zauroczył i mamy ochotę używać go non-stop, albo nie widzimy po jego użyciu żadnych rezultatów i zalega w czeluściach naszych toaletek.
Ponieważ ostatnim razem wybierając sobie kosmetyki ze sklepu Diagnosis - (m.in. szampon GlySkinCare z olejkiem makadamia, który sprawdził się na moich jak i męża włosach) byłam niesamowicie zadowolona,  tym razem postawiłam na maskę z tej samej serii.
Oczywiście nie zawiodłam się. Maska pachnie identycznie jak szampon i równie dobrze spisuje się na moich (puszących się ostatnio) włosach. Oprócz boskiego, słodkiego zapachu podoba mi się przede wszystkim jej pojemność oraz wydajność. Opakowanie także jest przyjemne dla oka i obiecujące. Uwielbiam różnego rodzaju olejki do pielęgnacji włosów i ciała, bo tylko one potrafią sprawić, że moja skóra jest gładka a włosy lśniące. Maska pachnie wybornie, a jej działanie można odczuć już po minucie od aplikacji. Używam jej od kwietnia dość często, bo 2 razy w tygodniu, a można powiedzieć, że nie widać końca. Za każdym razem po myciu włosów suszę je z funkcją jonizacji i muszę przyznać, że wyglądają wtedy na prawdę zdrowo, są sypkie i błyszczące, a piękny zapach, który pozostaje na włosach jest długotrwały.
Jedynym i największym minusem jest to, że w moim mieście nie kupię jej stacjonarnie. Mąż natomiast nalega, żebym nam zamówiła szampon z tej serii, bo niestety odkąd się skończył i kupiłam jakiś inny dla odmiany, dostałam łupieżu, co jest w ogóle jakimś nieporozumieniem, bo nigdy nie miałam takiego problemu ze skórą głowy. Także chyba faktycznie zamówię ten z GlySkinCare, o którym Wam pisałam, bo był rewelacyjny. A jeśli szukacie maski, która ma szybkie działanie nawilżające to polecam właśnie tą.




WP_20160403_09_32_12_Pro-crop.jpg

2. Nawilżający krem do twarzy Hydrotone z kwasem hialuronowym 50 ml

 Krem okazał się być nie do końca odpowiedni dla mojej cery. Jednak złych rzeczy napisać o nim nie mogę, bo ani mnie nie uczulił, ani nie zapchał, jednak już brak zapachu sprawił, że nie miałam ochoty po niego sięgać. Zdecydowanie lubię poddawać się pielęgnacji produktami perfumowanymi.
Na opakowaniu napisane jest, że to krem intensywnie nawilżający, nie wiem dlaczego ale u mnie takiego działania nie zauważyłam...dopiero po połączeniu go z kilkoma kroplami olejku do twarzy byłam nawet zadowolona z nawilżenia.
Muszę go jednak pochwalić za to, że bardzo szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż.
Nie rozpisuję się, bo cudów u mnie nie zdziałał.
Krem kosztuje 39,90 na stronie DIAGNOSIS

WP_20160403_09_35_21_Pro.jpg


WP_20160403_09_39_13_Pro.jpg



Podsumowując
Doszłam do wniosku, że częste zmienianie kosmetyków do pielęgnacji nie sprzyja mi.
Od teraz przez będę starała się używać tylko tych sprawdzonych.

A Wy często zmieniacie kosmetyki?
Kiedyś czytałam, że powinno się zmieniać szampon co jakiś czas, bo skóra głowy się przyzwyczaja i już tak nie działa, jestem ciekawa co Wy o tym myślicie.





Zaloguj się, żeby dodać komentarz.