Tease.
Zobacz oryginał pt., 19/04/2013 - 22:51To co za nami nazywamy przeszłością. Działo się, skończyło, już nas nie dotyczy. Problem jednak w tym, że masa niedomówień i niedopowiedzianych sytuacji, napoczętych znajomości i nagryzionych związków, lubi wpływać na teraźniejszość. Każdy ma na swoim koncie starą znajomość, dawny związek lub głupi wygłup, który ciągnie się za nami latami. Coś co nazywamy przeszłością a w rzeczywistości żywe jest po dzień dzisiejszy nie powinno raczej nosić nazwy teraźniejszość z przeszłości? Albo czas przeszły niedokonany. Czy można normalnie funkcjonować gdy sprawy z przeszłości nie dają spokoju? Ostatnio złapałam się na tym, że znajomych sprzed lat oceniam przez prymat głupot, jakie robili w czasach, gdy się znaliśmy (podstawówka, gimnazjum). Łapię się również na tym, że po dzień dzisiejszy mam słabość do obiektów zauroczenia z przeszłości. Pomimo tego, że dziś nie są już tacy lśniący, właściwie to nie są w ogóle, to wciąż serce lubi szybciej zabić gdy się miniemy na ulicy. Oglądając zdjęcia z dawnych imprez lubię rzucić tekstem `Jaka ja byłam głupia. I wyglądałam jak pekińczyk` zapominając o tym, że dla demonów z przeszłości wciąż jestem takim Pekińczykiem. Nie chodzi o to, żeby teraz przekonywać te wszystkie zapomniane istoty, że ludzie się zmieniają. Trzeba po prostu pogodzić się z tym, że ta część nas, która z pozoru dawno już się skończyła, w wielu przypadkach wciąż jest żywa.
A dziś prezentujemy Wam bluzę własnego projektu. Wkrótce do nabycia (;
Napisała: Pati.
Na zdjęciach: Pati.
Zdjęcia: Paweł Witt.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



