Lista blogów » Mademoiselle Emnilda

Tag: Kobiecość

Zobacz oryginał
Do zabawy zostałam zaproszona kilka dni temu przez Porcelanę, a dotyczy ona odpowiedzi na dwa pytania dotyczące wizji kobiecości i atrybutów prawdziwej kobiety. Jest to dość trudne, ponieważ uważam, że nie istnieje coś takiego, jak wzorzec kobiety prawdziwej, poza tym bardzo nie lubię określenia 'kobieta'. Wiem, brzmi paradoksalnie, ale kobietą się w żadnym wypadku nie czuję, nie określiłabym siebie w ten sposób. Po prostu bliżej jest mi do wieku nastoletniego, niż statecznej dorosłości, dlatego wyrażenie 'dziewczyna' uznałabym jako najlepiej w tym miejscu pasujące. A teraz zmierzę się z pytaniami:

5a07561399c589be9c880c6f9cefc36e.jpg

Zamknij oczy i przez chwilę pomyśl o swoim wyobrażeniu idealnej Prawdziwej Kobiety. Przyjrzyj się jej w wyobraźni. Co sprawia, że czuje się kobieca? Jakie są jej atrybuty kobiecości? Skoro już wiesz, jak wygląda twoja idealna Prawdziwa Kobieta, podziel się z nami swoją wiedzą.
......
Kobiecość kojarzy mi się przede wszystkim z szeroko pojętą duchowością, wynikającą z istnienia tej drugiej, ulotnej strony świata. Poczucie nadprzyrodzoności, które sprawia, że cała rzeczywistość jawi się jako oniryczna przestrzeń odczuwania magii przyrody. Poczucie tajemnicy świata, zatrzymanie się nad wspaniałym widokiem idealnie błękitnego wieczornego nieba z wchodzącym księżycem. Obserwowanie ciemnych chmur, które raz po raz go przysłaniają i poczucie, że jest się wróżką tej krainy jeszcze-nie-nocy-ale-już-nie-dnia. Spokojna cisza lasu i dotyk miękkiego, ciemniejącego mchu. Gwiazda wieczorna. Cicha mgła nad polami, snująca się jak pajęczyna, otulająca swym białym eterycznym blaskiem wszystkie, znajdujące się w jej kręgu istoty. Zjawy wspomnień wychodzące zza drzew, ulotne, nie dające się schwytać głosy przeszłości, gestów, twarzy, wrażeń, odczuć, samotności, spotkań i snów. Płomień świecy dający bezpieczeństwo w tej wieczornej krainie. Nowy początek i świadomość, że sny nigdy nie stają się prawdą.
 
pinter.jpg

Wymień trzy rzeczy, bez których ona by nie istniała. Dlaczego akurat te trzy rzeczy? Może to być coś z ubioru, kosmetyk, dodatek.
......
Książka. Czytanie i pogłębianie wiedzy jest po prostu szalenie kobiece. Tak, bardziej od kupowania nowych ciuszków.
Róż na policzkach. Dodaje dziewczęcego uroku i odejmuje lat. Jest on moim stałym elementem makijażu i być może dlatego myślę, że bliżej mi do piętnastki niż trzydziestki.
Szlafrok/koszula nocna. Ten zestaw zawsze sprawia, że czuję się jak tragiczne bohaterki moich ulubionych wiktoriańskich powieści. Albo jak femme fatale z lat 20. To zależy od nastroju i szlafroka :)

Do dalszej zabawy zapraszam: FriendSheep, Osiodłać Tęczę oraz Pannę Lolę.
pinter1.jpg
(zdjęcia pochodzą z mojego Pinteresta)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.