Lista blogów » Szafa Aleksandry

Szorty na wakacjach

Zobacz oryginał

Zbyt wiele czasu nie poświęciłam w Chorwacji na robieniu sobie zdjęć do bloga. Wolałam go przeznaczyć dla rodziny. Przerwa od blogowania też była mi potrzebna. Poza tym nie zabrałam ze sobą dużo ubrań, nosiłam się w wygodnych szortach i sandałach. Co więcej potrzeba?
Jeśli ma się jeszcze małe dziecko, to już w ogóle nie chce mi się stroić, zresztą śmiesznie bym wyglądała w szpilkach w małym Chorwackim miasteczku, w którym wszyscy nosili po prostu klapki ;)
Upały na wysoki obcas, czy obcisłe sukienki nie sprzyjają. Ubrać się tylko do zdjęć i zrobić je w pięknej scenerii, nie miało sensu, w tym czasie wolę leżeć na plaży, czytać książkę, bawić się z Natalką, czy jeździć na rowerze.
Wygodnie i swobodnie, tak chciałam czuć się na wakacjach,  więc szorty były najlepszym rozwiązaniem,  sięgałam po nie praktycznie zawsze gdzie tylko wychodziliśmy, czasem tylko dla urozmaicenia zakładałam sukienkę.
Szorty są niezbędnym elementem każdej mojej podróży, zawsze je zabieram, Wy również?

Na naszym balkonie, z widokiem na morze.
Wyspa Pasman, miasto Zdrelac


DSC_0388.JPG



Chorwacja+7.jpg


DSC_0480.JPG


W drodze do Biogradu, płyniemy promem z Tkonu.
Rano była ogromna ulewa, właściciele naszego domku, pożyczyli nam parasolkę na wszelki wypadek  ;))


DSC_0571.JPG

Biograd - piękne urokliwe miasteczko.
Uwielbiam ciasne uliczki i charakterystyczne okiennice, zwykle zamkniete przed słońcem ;)


DSC_0679.JPG



DSC_0611.JPG


DSC_0685.JPG



DSC_0603.JPG


dzinsowe szorty - Levis


DSC_0043.JPG



DSC_0072.JPG


Piękne widoki, które otaczały naszą wyspę Pasman. 


DSC_0178.JPG


DSC_0110.JPG



DSC_0194.JPG


Chorwacja+8.jpg


Szorty na rower są niezbędne i najwygodniejsze ;)

Jurek mimo, że to wakacje wstawał wcześnie rano, bo o 6.00, po cichu wychodził z pokoju, żeby wsiąść na rower i zwiedzać okoliczne miasteczka, górki czy wybrzeże wracał po dwóch godzinach, potem zbieraliśmy się na plażę.
Kiedyś to ja zamiast niego pojechałam wcześnie rano, z Emilką na taką przejażdzkę 3 godzinną.
Miasto spało, na plażach pustki, słońce się budziło powoli, żeby potem oblać nasz żarem, było fantastycznie!

Zazdrościłam mu tych porannych wypadów, no ale czasem Natalka lądowała w naszym łóżku, przylepiona do mnie i nie chciało mi się wstawać ;)
Za to popołudniami zbieraliśmy się wszyscy na rowery, Natalka w swoim foteliku.

Polecam Wam, zabierajcie na wakacje rowery, jesli to oczywiście możliwe ;)

Chorwacja+5.jpg



DSC_0992.JPG

szorty - H&M ( obecna kolekcja )

Zdjęcia z wakacji to tylko mała kropla w morzu, więcej znajdziecie na blogu rodzinnym, niestety nie zdążyłam ich wczoraj opublikować, zrobię to rano, więc zaglądajcie! 




Zaloguj się, żeby dodać komentarz.