szary jeans
Zobacz oryginał śr., 12/02/2014 - 20:09 Ola: płaszcz Carry | sweter sh | spódnica Reserved | torebka Zara | botki Pimkie | okulary I am | naszyjnik House of Mima
Mam nadzieję, że jeśli chodzi o szarości to nie muszę mówić za wiele w tej sprawie (że uwielbiam, że taką to już mam połowę garderoby, że HOT,TOP i te sprawy), bo już o tym wspominałam. Z chęcią napomnę jednak o golfach (tak, tych znienawidzonych w czasie dzieciństwa) i naszyjniku.
Ręka w górę, kto patrzył na mamę/babcię, ze łzami w oczach, gdy widział, że niesie nam golf, który później na siłę przełoży przez głowę. Przyznaję się, ja tak patrzyłam i myślę, że nie jedna z Was też. Teraz, jak jakiś fajny golf wpada mi do ręki, "przepraszam" go za ten trudny czas dzieciństwa i śmiało sunę na miasto, ciesząc się, że nie muszę targać za sobą szalika. Tak, szalika (nie należy do moich faworytów, choć czasem lubię go nakładać, częściej jednak robię to z musu).
Golfy o prostych krojach i stonowanych kolorach są też świetną bazą (tak jak w moim przypadku). Mało tego, golfy były lansowane na wybiegach jesień-zima, co sprawia, że osoby, które wciąż bardzo ich nie lubią, ale mają bzika na punkcie trendów, mogą się do nich przekonać ;)
Wracając do funkcji "baza", jak widzicie, szary golf stwarza idealne tło Lionowi. Do naszyjników wzdycham miliard razy częściej niż je noszę, a jeszcze rzadziej decyduję się na ich kupno (jak nie cena (3 tyśki), to jest niedostępny, albo rozum mnie dopada i dochodzę do wniosku, że nie będę go nosiła). Ale, w końcu się udało! Doszłam do wniosku, że dwumiesięczne gapienie się na zdjęcie na monitorze jakoś trzeba zakończyć i logicznym wydawał się fakt, że naprawdę go chcę. I bardzo dobrze się stało, że trafił w moje ręcę, bo ten zestaw byłby dość pusty bez niego. Co najważniejsze, układa się w dół (a nie dookoła szyi), przez co w połączeniu z golfem, ociąga uwagę od szyi, nieco ją dzięki temu wydłużając. Oczywiście wnosi też sporo koloru, bo pod niego są czerwone usta i lustra ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



