Lista blogów » Mon Cherries

Szaleństwa zimowych wyprzedaży

Zobacz oryginał
winter-sale.jpg
Każdego roku o tej porze obiecuję sobie, że nie będę szalała na wyprzedażach. Bez listy życzeń idę do galerii i na miejscu wiedziona ułańską fantazją daję się ponieść duchowi zakupowej rywalizacji (w Zarze jest ona szczególnie widoczna ;) ). Mając świadomość tej słabości nie tylko nie trzymam się z daleka od galerii handlowych (a powinnam!), ale odwiedzam je przy każdej możliwej okazji, aby się "porozglądać". Rzeczone rozglądanie zawsze kończy się tak samo - z naręczem siat wracam do domu i zastanawiam się gdzie upchnąć wszystkie nowości, z których połowy nawet nie założę. Na koniec miesiąc zaś dopada mnie refleksja i przerażenie: gdzie są moje pieniądze!? ;)Obiecałam sobie, że w tym roku będzie inaczej. Pierwszą nowinką było przygotowanie baaaardzo okrojonej (raptem 6 pozycji) listy życzeń. Drugą nowinką jest to, że na wyprzedażowych zakupach pojawiłam się raz (wielki mi sukces - w końcu to pierwszy dzień ;) ), ale kolejnego nie będzie. I to jest moje mocne postanowienie. Kupiłam 4 rzeczy, które chciałam i jedną nieplanowaną. Pozostałych 2 nie znalazłam. A i tak się bez nich obejdę.


mango-65301600.jpg
Kozaki z frędzlami: Mango
3830672567.jpeg
Praktyczne zimowe obuwie ;) - ZARA
6840060400_2_2_1.jpg
Jeansy z przetarciami - ZARA
9559349800_2_4_2.jpg
9559349800_2_2_2.jpg
Sweter ze złotym wzorem w barokowym stylu - Pull&Bear

hmprod.jpeg
Koszula oversize w gwiazdki - H&M (nieplanowana)

I to tyle moich wyprzedażowych łupów. Mam nadzieję, że więcej nie będzie. Trzymajcie kciuki! A Wy już po zakupach, w trakcie, czy nadal przed? Jakie macie sposoby na wyprzedażową gorączkę?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.