Lista blogów » aDancingQueen Blog
Zapach? Smak? Opakowanie? Skuteczność? Czy może po prostu popularność? Przyjrzyjmy się tym jajkom bliżej... :) Od dawna o nich słyszałam, ale za każdym razem rozmyślenia na ich temat kończyłam stwierdzeniem - drogi, zwykły balsam do ust. Jednak po głębszym przejrzeniu opinii, zmieniłam zdanie i postanowiłam wypróbować jajka na własnych ustach :). Zamówiłam dwa najpopularniejsze zapachy - sweet mint oraz strawberry sorbet. Oba jajka pachną i smakują nieziemsko, wręcz cukierkowo :)! Sweet mint to typowy, miętowy cukierek, natomiast sorbet truskawkowy aż chce się pożreć :).
Ale co oferują po za słodkim zapachem i smakiem? Przede wszystkim, skład balsamu jest w 100% naturalny i organiczny. Pomadki te nie zawierają parabenów, ftalanów oraz wazeliny i są produktem bezglutenowym. Zawarte w nich masło shea, olejek jojoba i witamina E skutecznie łagodzi, nawilża, zmiękcza i uelastycznia usta, a także wzmacnia i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Co więcej, małe opakowana w kształcie jajka są nie tylko urocze, ale też bardzo poręczne. Aplikacja balsamu jest prosta i wygodna, a po chwili staje się ogromną przyjemnością.
Doszukując się minsów, jednym jaki mogę wymienić to trwałość. Nakładając balsam na ust ma się przyjemne odczucie, zapach i smak, ale mam wrażenie, że po krótkim czasie balsam już się wchłania co zmusza do częstych aplikacji (chyba, że po prostu w niewiedzy zlizujemy go z przyjemnością :D). Można też rzec, że cena (około 20zł) jest odrobinę za wysoka, ale myślę, że nie jest z tym aż tak źle. Słyszałam też, że balsamy te dostępne są głównie w internetowych sklepach, a stacjonarnie w niewielu miejscach (bądź nigdzie?), jednak nie są to sprawdzone informacje. Myślę, że to również nie czyni problemu, z racji tego, że zakupy przez internet robimy przecież już praktycznie co chwilę :). Ja swoje jajka zamówiłam na www.mintishop.pl i jest to zaufana strona, w której śmiało możecie robić zakupy. Podsumowując, polecam Wam te słodkie, cukierkowe jajka kryjące przyjemny, nawilżający balsam. Polecam go wszystkim, którzy co chwilę smarują usta jakąkolwiek pomadką, z kolei dla dziewczyn stawiających na trwałość, zdecydowanie proponuję Carmex. Ja aktualnie noszę obydwa balsamy przy sobie i obydwoma jestem zachwycona :).
SWEET EGGS
Zobacz oryginał wt., 26/05/2015 - 16:58Jak dotąd w mojej kosmetyczne bezkonkurencyjnym balsamem do ust był Carmex. Znany od wielu, wielu lat i uwielbiany nawet przez największe gwiazdy showbiznesu, idealnie nawilża i chroni usta, a opakowania są małe i poręczne. Zawsze noszę mały słoiczek przy sobie i praktycznie się z nim nie rozstaję. Oprócz tego, że balsam ten świetnie odżywia usta, dodatkowo nadaje im pełniejszy kształt i świetne, chłodzące uczucie. Próbowałam wielu pomadek i balsamów do ust, ale za każdym razem wracałam do ulubionego Carmexu. Teraz jednak znalazłam dla niego konkurenta i mam tu na myśli popularne w ostatnim czasie jajka Eos! Co w nich takiego, że kocha je każda kobieta? :)
Zapach? Smak? Opakowanie? Skuteczność? Czy może po prostu popularność? Przyjrzyjmy się tym jajkom bliżej... :) Od dawna o nich słyszałam, ale za każdym razem rozmyślenia na ich temat kończyłam stwierdzeniem - drogi, zwykły balsam do ust. Jednak po głębszym przejrzeniu opinii, zmieniłam zdanie i postanowiłam wypróbować jajka na własnych ustach :). Zamówiłam dwa najpopularniejsze zapachy - sweet mint oraz strawberry sorbet. Oba jajka pachną i smakują nieziemsko, wręcz cukierkowo :)! Sweet mint to typowy, miętowy cukierek, natomiast sorbet truskawkowy aż chce się pożreć :).
Ale co oferują po za słodkim zapachem i smakiem? Przede wszystkim, skład balsamu jest w 100% naturalny i organiczny. Pomadki te nie zawierają parabenów, ftalanów oraz wazeliny i są produktem bezglutenowym. Zawarte w nich masło shea, olejek jojoba i witamina E skutecznie łagodzi, nawilża, zmiękcza i uelastycznia usta, a także wzmacnia i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Co więcej, małe opakowana w kształcie jajka są nie tylko urocze, ale też bardzo poręczne. Aplikacja balsamu jest prosta i wygodna, a po chwili staje się ogromną przyjemnością.
Doszukując się minsów, jednym jaki mogę wymienić to trwałość. Nakładając balsam na ust ma się przyjemne odczucie, zapach i smak, ale mam wrażenie, że po krótkim czasie balsam już się wchłania co zmusza do częstych aplikacji (chyba, że po prostu w niewiedzy zlizujemy go z przyjemnością :D). Można też rzec, że cena (około 20zł) jest odrobinę za wysoka, ale myślę, że nie jest z tym aż tak źle. Słyszałam też, że balsamy te dostępne są głównie w internetowych sklepach, a stacjonarnie w niewielu miejscach (bądź nigdzie?), jednak nie są to sprawdzone informacje. Myślę, że to również nie czyni problemu, z racji tego, że zakupy przez internet robimy przecież już praktycznie co chwilę :). Ja swoje jajka zamówiłam na www.mintishop.pl i jest to zaufana strona, w której śmiało możecie robić zakupy. Podsumowując, polecam Wam te słodkie, cukierkowe jajka kryjące przyjemny, nawilżający balsam. Polecam go wszystkim, którzy co chwilę smarują usta jakąkolwiek pomadką, z kolei dla dziewczyn stawiających na trwałość, zdecydowanie proponuję Carmex. Ja aktualnie noszę obydwa balsamy przy sobie i obydwoma jestem zachwycona :).
Macie swoje cukierkowe jajka? Co sądzicie? Polecacie?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









