Lista blogów » Pani Olimpu
Sukienka z Asos poszła pod skalpel
Zobacz oryginał czw., 12/05/2016 - 11:14Sukienka z Asos poszła pod skalpel, a dokładniej pod moje niezdarne ręce i nożyczki. No, może nie aż takie niezdarne, bo plastyka zawsze była moją dobrą stroną. Kiedy jednak przychodziło mi coś wyciąć, proste linie w moim wykonaniu były praktycznie niemożliwe. Wracając do sedna, w paczce od Ciucholandii, przyszła mi cudna mgiełka midi. Opisana była jako maxi, a ja wymiarów nie sprawdzałam, więc trochę się zdziwiłam, ale na dobre wyszło. Rozmiar 36, przymierzyłam, wszystko cacy. O dziwo pasuje nawet w cyckach, ale... gdybym miała chociaż centymetr więcej w biodrach, chyba już bym się nie wcisnęła. Myśląc, co tu zrobić, żeby zapobiec ewentualnemu pęknięciu materiału przy gwałtownych ruchach (bo po co mi wdzianko do stania?), uznałam, że zrobię sobie długi rozporek! I dzięki temu uzyskałam super sukienkę, którą mogę nosić do spodni, a na strój kąpielowy też będzie bardzo spoko. Muszę tylko jeszcze uprosić babcię, o zaobrębienie brzegu! Mam maszynę do szycia, ale kompletnie nie wiem jak ją ogarnąć. Może macie jakieś wskazówki?
Dress- Asos (Ciucholandia) || Pants- American Apparel (second hand) || Shoes- Atmosphere (second hand) || Bag- Burton (second hand) || Hat- Aliexpress
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



