Sukienek ciąg dalszy.
Zobacz oryginał ndz., 28/10/2012 - 13:03
Sukienkowy szał trwa. Mimo, że szału nie widać. Bo bez koloru, bo prosto i zwyczajnie. Ale też ciepło i przyjemnie. Znalazłam w szafie sukienkę, którą zachwyciłam się w lecie. Klasyczna, ciepła, wełniana. Oszalałam na jej punkcie, kupiłam i kazałam jej czekać Aż do dziś. Nie widzicie jej może zbyt dokładnie, ale spokojnie, niebawem pojawi się w całej okazałości. Tyle, że w domowym zaciszu, bo ma rękaw 3/4, a ja już nie zamierzam aż tak rozbierać się na zewnątrz. Wspominałam ostatnio jak bardzo nie lubię marznąć. Dlatego dziś nie zrzuciłam płaszcza. Mimo słońca, które się pojawiało. Co do samego płaszcza - jeden z moich najlepszych zakupów typu japan style. Ma już kilka lat, a dalej jest w znakomitej kondycji. I bez zmian należy do moich ulubionych.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



