Co zrobić, gdy nad głową unosi się widmo sesji (bynajmniej nie fotograficznej), zostało kilka godzin do nauki na poprawkę kolosa, suknia czeka na dokończenie (ba, nie jest nawet w połowie robót), a drugi tom historii kina (bagatela 1243 strony) na przeczytanie?
Jak to co? To znak, że czas na nowego posta! Im większa presja, tym przyjemniej marnuje się czas - czy tylko ja tak mam?
Dzisiejszy post chciałam poświęcić sukniom, które - delikatnie mówiąc - mnie nie porywają. Dobra, właściwie nie lubię na nie patrzeć. Ok, są okropne i żałuję, że w ogóle powstały! Wiadomo jednak, są gusta i guściki i coś, co ja hejtuję od pierwszego wejrzenia, może okazać się czyimś ulubionym ciuchem. Z góry przepraszam i jeśli zrobi wam się przykro, macie pełne prawo w komentarzu za karę umieścić ukochane przeze mnie suknie i zjechać je z góry na dół.
Lista jest uporządkowana chronologicznie.
I'm really busy lately, that's why I decided to waste some time on a pointless post. This one is about ugly dresses. It's completely personal so please try not to be offended if one of your favorites makes my worst-dressed list. The list is in chronological order.
1740
To ustrojstwo mieliście okazję oglądać już na moim fanpejdżu. Podziwiam osiemnastowieczne suknie dworskie - naprawdę, jest w nich coś niesamowitego - ale nie zmienia to faktu, że gdyby coś takiego zaczęło mnie gonić na ulicy, uciekałabym bardzo, bardzo szybko.
If you like my Facebook page (which I doubt, because it's in Polish), you must have seen this most peculiar dress. I actually admire 18th century court gowns - there is something unreal about them - still, if I saw this one chasing me on the streets at night, I would run, run, run. And run.

1809
Takie tam, w torcie. Nie, nie przywidziało wam się - oto suknia dworska z 1809 roku. Na przełomie wieków nie zrezygnowano kultywowanych w poprzednim stuleciu tradycji, mimo, że moda zmieniła się diametralnie - jak suknia dworska, to i panier. Co z tego, że empirki.
Yup, regency court gowns have given me many WTF moments. Ignore the high waists, wear paniers.
1830
1830 - chyba najdziwniejsza dla mnie dekada w historii mody. Jak to jest, że kocham lata 1836-1839, a poprzedzających je pięciu lat absolutnie nie cierpię? Kiedy zaczynam się nad tym zastanawiać, wystarczy, żebym zerknęła na powyższe zdjęcie. No tak. Ława zamiast ramion, przykrótka spódnica, talia, jakby suknia została skradziona młodszej siostrze. Do tego gigantyczny bonnet z kretyńskim czubkiem i gotowe! A mogło być tak pięknie... (Gabrielle, przykro mi! :D)
Whenever I start wondering why I hate the first five years of 1830's, this photo reminds me of every single thing I don't like about them - the crazy sleeves making you look like you've spent your life at a gym, the short skirts and moderately high waists suggesting you borrowed the dress from your younger sister, and those crazy bonnets. And it could have made a really lovely set!
1859
W latach 50. XIX wieku jest mnóstwo rzeczy, które mi się podobają. W tej sukni nie ma żadnej z nich. Rozumiem, że futro, że ciepło, że zima, ale naprawdę, da się to zrobić ładniej. I lżej. I mniej... owczo.
There are lots of 1850's fashion trends I admire, but this dress lacks any of them. Winter is coming and I get it, everyone wants to stay warm, but hey, there are tons of other ways to achieve it that do not involve looking like you just killed a lamb.
1860
Nie mam nic przeciwko pelerynkom dopasowanym do sukni. Naprawdę. Chyba, że całość wygląda jak pokrowiec na kije do golfa. Albo dwa klosze do lampy nałożone jeden na drugi.
Matching cape? Hell yes! Oh, wait. I've changed my mind after seeing this photo.
1880
Ta suknia mogłaby być ładna i zdaję sobie z tego sprawę - jednak kolor, natężenie ozdób i ich asymetryczne rozmieszczenie sprawia, że przypomina raczej średniowieczną zbroję. Po bitwie.
This dress could actually make my "gorgeous bustle dresses" list, but the awful color and assymetrical decoration reminds me of medieval armors.
1920
Ta sukienka nie jest koszmarnie brzydka. Jest... dziwaczna. Prostokąt satyny pod prześwitującym materiałem, kwiatuszki, falbanki, pasy dziwnych tkanin - pamiętacie, jaką sukienkę sprawiły na początku wróżki Śpiącej Królewnie? Nie wiedzieć czemu, ta mi się z nią kojarzy.
This dress isn't THAT bad. It's just weird. Four (or more?) types of fabric? Randomly placed decoration? Weird square on the bodice?
To na razie wszystkie moje koszmarki. Macie jakieś suknie, na których widok rzednie wam mina i jeży się włos? :)