Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.

Subiektywna lista rzeczy, które warto gromadzić w szafie plus inspiracje.

Zobacz oryginał
Odbiegnę dzisiaj od tematyki capsule wardrobe, którą wałkowałam przez trzy ostatnie posty, w przeciwnym kierunku. Co by się za zaszufladkować kompletnie, bo ja jestem gdzieś pomiędzy ;).

Mogłoby się wydawać, że każda szafa powinna obfitować w różnorodne egzemplarze. Białe t-shirty nie powinny się powielać, spodnie w najróżniejszych fasonach, generalnie co byśmy z garderobianych czeluści nie wyciągnęły - będzie to unikat (w skali naszych ubrań, oczywiście). Szczerze? Dla mnie to totalna bzdura. W ten sposób idealnej garderoby nie zbudujemy, owszem powinna ona być zróżnicowana, lecz w stopniu umiarkowanym. Przede wszystkim ma być funkcjonalna. Co dla mnie właściwie znaczy funkcjonalność? Chociażby to, że skoro dobrze czuję się w rzeczach z ekoskóry tudzież skóry naturalnej, dlaczego miałabym nie mieć 5 kurtek ramonesek w różnych kolorach, czy 10 spódnic, każda w innym fasonie. To samo tyczy się białych t-shirtów wspomnianych na samiutkim początku. Jeżeli jest to nasza bazowa część garderoby, którą nosimy często i gęsto, posiadanie 5 egzemplarzy (ale może niekoniecznie identycznych) nie jest błędem. Wydaje mi się, że temat porządkowania ubrań jest strasznie generalizowany, a wszelkie porady zbyt ogólnikowe. Dlatego dzisiaj, trochę na przekór tym wszystkim mądrościom, którymi raczą nas modowe portale, zaprezentuję moją listę rzeczy, których nigdy w szafie nie będę mieć za dużo - bo je uwielbiam, stanowią one bazę mojego ubioru i jestem przekonana, że za 10 lat będę je lubić tak samo jak teraz.

Pierwsza grupa to skórzane kurtki. Moim ulubionym fasonem jest ramoneska, ale może to też być zwykła prosta kurteczka. W mojej domowej kolekcji mam już czarną, beżową, jasną z frędzlami, brązową, białą i granatową (ostatni łup lumpeksowy ze skóry jagnięcej) i niedługo pojawi się błękitna. Jeżeli trafiłabym gdzieś (czyli w SH najprędzej) na kolejną, kupię ją bez wahania. Mam również słabość to skórzanych spódnic i jak się domyślacie także ich pokaźną gromadkę znajdziecie w mojej szafie.

2ecd375a97eaa5ba3361dd8ba619dd3b.jpg


020fd63b5a459eb051cc864985db37e5.jpg


95e26a7bbb664ad200a88ace5fcffdd0.jpg


788bc58ec631ebb7946a331d4a72c67c.jpg


253489c6d8f30a647c12664ea98bf03d.jpg


a0c32db42a79b987ff8eb6b5dc390a84.jpg


a37a8d6a8a2db0d203cb540c09a33b37.jpg


caadd26276b934be7fbca0e9d23d85cd.jpg


fedc7d83243e5e1328ea3e0f1afd2039.jpg


0470d39389a4cf3b918b4d740201eb13.jpg


Drugi (chyba najpokaźniejszy) zbiór w mojej szafie to jeansowe spodnie. Jeans zdecydowanie rządzi odkąd pamiętam, zmieniają się tylko fasony, które są na topie. Przeszłam dzwony, szwedy, proste nogawki, rurki, zwężane nogawki, boyfriendy, girlfriendy i pewnie milion innych fasonów, których nawet nie potrafię wymienić i na dzień dzisiejszy wiem, że najbardziej lubię te fasony gdzie nogawki są raczej zwężane.

3f56925820da67029fc85448fe746615.jpg


6d579fa272b6edd957025da5eb4303e4.jpg


9241014803ed3fc22ce7eb72517ac4cd.jpg


Białe koszule - mam totalnego hopla na ich punkcie, dopasowana, luźna, oversize, bawełniania, szyfonowa, z haftami, z luźnym dekoltem, ze wstawkami z koronki, z kołnierzykiem czy bez kołnierzyka. Kocham je wszystkie i prędzej kupię następną bielinkę zamiast przykładowo szarej czy brązowej.

156cb29559d2d1ba7b92e9c016ad19da.jpg


192687492cf00b330b8c68688368989a.jpg


bb7bf14ad8bbdb24080f264646ef4388.jpg


f3e5693333c11e6ab0e4de96b5c7c963.jpg


fac2441782bea6082527e180267832ea.jpg


Sportowe obuwie. Począwszy od trampek, tenisówek na adidasach skończywszy. Uważam, że raczej jest to taki typ buta, który nadmiernie eksploatowany szybko się niszczy. A przecież nie chcę żeby moja ostatnia tego typu zdobycz (New Balance) zakończyła żywot po 3 miesiącach intensywnego noszenia. Lepiej nosić je na zmianę z Nike, Converse'ami i resztą mojej bandy.

9a2f1eaf9a985e17bbf9de25aa0c51ee.jpg


9acc2007b2cc6fcc7f50c8fd811e67c8.jpg


064f141fcee194db7fcf37ae000f0d45.jpg


a560d51cf28d4b44b88fb5b87d6a9be6.jpg


c2b26a81af2884095fc07e7899a1cbeb.jpg


f59840ddf1afeb1dfdf545208924f435.jpg


Jeansowe szorty. Dla mnie po prostu klasyk. W tej chwili mam około 6-7 par (szafa jest wysoko nie chce mi się sprawdzać ;)), wszystkie mi się podobają i nie widzę absolutnie żadnego powodu dla którego miałabym się pozbyć którejkolwiek z nich.

9cf49ad9f023cc2a0d15c52977505ddf.jpg


656820bfbea28259adcac98dc6b1de02.jpg


f6ddace0140560509b51dfc2bb4f8111.jpg

Wszystkie zdjęcia niestety nie są moją własnością, bo jakby były zapewne te rzeczy miałabym w szafie. Pozostają w sferze moich marzeń i chociaż mam mnóstwo ich odpowiedników, nie pogardziłabym żadnym egzemplarzem i z pewnością znalazłoby się na nie jeszcze mnóstwo miejsca ;)
Zdjęcia pochodzą z www.pinterest.pl

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.