Lista blogów » viosna na cztery pory roku
spotkanie częstochowskich blogerek/khaki
Zobacz oryginał czw., 29/10/2015 - 15:12W sobotę miałam okazję uczestniczyć w kolejnym spotkaniu częstochowskich blogerek. Na kilku ostatnich zachwycałam się rozrostem naszej grupy, która zataczała coraz szersze kręgi, tym razem niestety było nas znacznie mniej. Co nie oznacza, że nie było równie fajnie! Bardzo zgrane, babskie grono musi skutkować dobrym humorem, pogawędkami i plotkami.
Gnałam prosto z pracy, więc trochę się na spotkanie spóźniłam, ale cieszę się, że mimo wszystko dotarłam.
Organizatorką była niezastąpiona Paula, a wśród obecnych znalazł się również nasz łódzki gość- Mar:).
Ale zanim przejdę do zdjęć z samego spotkania (ach to stopniowanie emocji:)), pokażę Wam mój strój z owego spotkania.
Jak już wspomniałam, przyjechałam na spotkanie prosto po 9 godzinach pracy, więc nie miałam szans na modowe eksperymenty. Mimo wszystko taki mój wygląd (poza oczywistym zmęczeniem) lubię najbardziej- niezobowiązujący, ale lekko formalny. Na blogu debiutuje mój płaszcz, którego pieszczotliwie nazywam "colombo". Kto oglądał serial o kultowym detektywie, nie będzie miał wątpliwości, skąd owa nazwa się wzięła. Wiem, że jest to ciuch, który wielu może się nie podobać, bo ani to kobiece, ani wybitnie eleganckie, ale ja go za to właśnie uwielbiam, za luz, za nonszalancję, po prostu za to, jak się w nim czuję.
Długa, garniturowa kamizelka długo była na mojej liście chciejstw, ale sieciówkowe ceny odstraszały mnie całkowicie, a lumpeksy nie oferowały nic ciekawego w tej materii. Znalazłam w nich za to długą, luźną marynarkę, która po drobnych przeróbkach stała się poszukiwaną kamizelą.
Bluzka, wykonana z jedwabiu to również lumpeksowy zakup, wiązanie zmienia jej babski krój w bardziej aktualny. A cała reszta na blogu już była.
zdjęcia- Paula
płaszcz, kamizelka, koszula, spodnie- sh
torba- mohito
buty- tamaris (zalando)
zegarek- timex
A teraz już obiecane zdjęcia ze spotkania!
Zapraszam na fotorelację:)
A na spotkaniu dzielnie stawiły się (od lewej):
ja
i nieobecna na zdjęciu Ewelina
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






