Lista blogów » Neonowa Strzała
spacer z Carrie
Zobacz oryginał śr., 29/07/2015 - 16:12 sukienka Mango | koszula Mish Mash | torebka Pimkie | buty Zara | bransoletka Promod
zdjęcia: matka pollka
Choć z moją przyjaciółką Carrie dzieli nas nieco przeciwieństw, jak chociażby to, że ja lubię chodzić w butach sportowych, a ona prędzej będzie szła boso, czy chociażby kolejny fakt - ja uwielbiam spędzać wolny czas w lesie i na łonie natury, a ona od tego stroni, to są też cechy, które nas łączą. Przeciwieństwa się przyciągają, jednak czasem fajnie jest mieć kumpelę, która ma zajawkę na modowe niuanse równie wielką co ja.
Jeśli jeszcze się nie domyślacie, o czym mówię, a z pewnością część z Was może kompletnie nie wiedzieć, o co mi chodzi (w końcu nie każdy oglądał Seks w wielkim mieście, serial to nawet z uporem maniaka i to od niedawna), już prędko tłumaczę. Kolejny raz rozchodzi się o długości, te maksi. Najlepiej maksi, maksi. Najlepiej jak ubranie styka się z ziemią, a czasem jeszcze lepiej, gdy się po niej ciągnie. I ta sukienka taka jest. Co najmniej o 2 cm (jak nie więcej) za długa, co sprawia, że gdy stoję w płaskich butach, to swobodnie leży na ziemi. I to mnie kręci!
Za każdym razem po obejrzeniu Seksu w wielkim mieści 2 zachwycam się niemalże każdą kreacją, w której pojawiła się Carrie na ekranie (choć TEJ, w fioletowej asymetrycznej spódnicy nie znoszę!). Największe wrażenie, choć pokazana została jedynie przez ułamki sekundy pod koniec filmu, zrobiła na mnie zielona suknia z niesamowicie długim trenem, w której moja serialowa przyjaciółka spędza czas w domu. Piękna! I mogę śmiało przyznać, że po zobaczeniu tej kreacji zakochałam się we wszystkim, co styka się z ziemią, bądź się po niej ciągnie. Carrie zaraziła mnie uwielbieniem do takich ubrań i chwała jej za to, w końcu od czegoś są te przyjaciółki ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



