So sad today.
Zobacz oryginał czw., 25/04/2013 - 01:09Jest pewien etap w związku, który prędzej czy później spotyka każdą parę. Nie wiem czy istnieje jakiś wyraz, który byłby w stanie w odpowiedni sposób określić to co mam na myśli. Ta część związku charakteryzuje się tym, że obie ze strony podświadomie czują, że nie chcą już ze sobą być, mimo wszystko nadal oficjalnie zwą się parą. Coś się wypala, nie wiem czy to kwestia czasu czy tak zwanego `zmęczenia materiału`. Przychodzi jednak taki moment, gdy patrzysz i już go nie wybierasz, brak jednak odwagi, żeby otwarcie o tym powiedzieć. Niezgodność charakterów i ciągłe sprzeczki o nic wymęczają psychicznie. Warto też dorzucić obawę o to, że skończą się wspólne wypady do kina, wieczorne smsy i rozmowy o niczym. To wszystko sprawia, że gdzieś tam w głowie odzywa się głos, który mówi: `dobra bądź z nim, skoro i tak nie ma chwilowo nikogo lepszego pod ręką, zawsze to lepiej być z nim niż samemu`. I tak egzystujesz w układzie zwanym związkiem, jednym okiem rozglądając się za kimś lepszym. Już nie kochasz, nie myślisz, nawet średnio lubisz, ale tak ci wygodnie więc się nie rozstaniesz.
Jest coś smutnego w takim układzie. Widuję to dość często wśród znajomych co oznacza, że jest to powszechne zjawisko. Nie oceniam, po prostu stwierdzam.
W tej stylizacji Marsi wygląda trochę jak pani domu z amerykańskiego filmu lat pięćdziesiątych. A przynajmniej tak mi się kojarzy(;
Napisała: Pati
Na zdjęciach: Marsi
Zdjęcia: Daniela Swoboda
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












