Lista blogów » PaulinowyBlog
Smutna historia znalezienia piesków ze szczęśliwym zakończeniem :)
Zobacz oryginał ndz., 09/06/2013 - 22:49Witam kochane :)
Dzisiaj jestem później bo oczywiście brak czasu najpierw szkoła, potem rowerek z S. siostrą i jej chłopakiem, odpoczynek i spacer no działo się :)
A ja padam wczoraj poszłam bardzo późno spać i wcześnie wstałam do szkoły, w szkole chodziłam jak zombie :D Hahah ;D
Opowiem Wam smutną historię z wczorajszego dnia...
Jadąc z S. moją siostrą i jej chłopakiem ( jak zwykle nasza czwórka :D ) przez las wyskoczyły nam dwa małe pieski szczeniaczki piesek i suczka, zatrzymałam się szybko wyskoczyłam do nich a one szybko przyleciały do mnie malutkie, słodkie, wesołe psiaczki aczkolwiek już wygłodzone bo chudziutkie trochę :/
Wszyscy wiedzieli że ich tam nie zostawię wpakowałam je do samochodu i przywiozłam do domu ze łzami w oczach...
Nie będę się już wypowiadać na temat takiego zachowania wobec zwierząt bo zapewne wszyscy mamy takie samo zdanie...
Szybko wziełam się za szukanie dla nich nowego domku, ja niestety nie mogłam ich zatrzymać czego bardzo żałuję ale mam już dwa utworzyła by mi się hodowla, a nie chciałam nawet myśleć żeby oddać ich do schroniska, więc jeździłam gdzie się tylko da aż znalazłam dla nich nowe domki, gdzie otrzymają wiele miłości, nie to co od poprzednich pseudo "właścicieli"...
Płaczu było co nie miara, płakali prawie wszyscy nawet mój tata :D
No ale wszystkim było ich szkoda, no ale dobra nie rozpisuję się już tylko zapraszam do popatrzenia na ich słodkie pyszczki :)
PS. Przepraszam za bałagan na podwórku ale jak wiecie ocieplają mi dom, więc styropian mam wszędzie :D
Do tego dorzucam jeszcze nasz wczorajszy "siostrzany" outfit ubrałyśmy się oczywiście dla śmiechu :D
Dobranoc ;*
Chłopaki z psiakami :)
Były strasznie głodne zresztą widać :/
Zaczyna się zabawa z kotami :D
Jak widzicie mój kot był bardzo zainteresowany pieskami, natomiast kotka trochę mniej :D
Powiedzcie jak ich nie kochać?!
Niestety nie znalazły wspólnego domku, musiałam ich rozdzielić :/
Najgorszy dla mnie moment był gdy pieska zostawiliśmy już w nowym domku i odjeżdżając suczka ustała do okna w samochodzie i wyglądała, szukając brata :(
Ale przynajmniej wiem ze nie zdechną z głodu albo zjedzone przez dzikie zwierzęta.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






