Lista blogów » Paulijaszyje
W czasie gdy Instagram po brzegi zapełniają zdjęcia najrozmaitszych filiżanek smakowitych kaw, najlepiej spożywanych poza domem, nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jeszcze parę wieków temu zostalibyśmy za jej picie surowo ukarani. Gdyby nadal obowiązywały nas takie przepisy, większość Polaków byłaby ścigana za kawowe fusy między zębami.
Skąd wziął się zakaz picia kawy?
Zobacz oryginał pt., 17/10/2014 - 07:25W czasie gdy Instagram po brzegi zapełniają zdjęcia najrozmaitszych filiżanek smakowitych kaw, najlepiej spożywanych poza domem, nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jeszcze parę wieków temu zostalibyśmy za jej picie surowo ukarani. Gdyby nadal obowiązywały nas takie przepisy, większość Polaków byłaby ścigana za kawowe fusy między zębami.
Czasem warto odłożyć na bok magazyny modowe z przepięknymi fotografiami i spojrzeć na mniej fascynujące wskaźniki naukowców, aby przekonać się, że poranek niemal każdego z nas zaczyna się podobnie – kubkiem kawy. Ci, którzy sięgnęli po nią po raz pierwszy, drugi, a potem trzeci, z pewnością nie wyobrażaliby już sobie normalnego funkcjonowania bez codziennej dawki kofeiny.
Gdy tylko człowiek przekonał się o pobudzającym działaniu tego napoju, chętnie po niego sięgał. Chociaż nie od początku było to takie oczywiste. Któż mógłby sobie wyobrazić, że zarówno władza jak i kościół szybko dostrzegą w kawie swojego wroga? Dlaczego? Powód jest dość absurdalny. Był to napój spożywany w kawiarniach, czyli miejscach, w których spotykała się opozycja polityczna i w których uprawiano tak niemoralne (na tamte czasy) aktywności jak hazard.
Dzisiaj kawiarnie cieszą się dużą popularnością – wystarczy spojrzeć na mnożące się nazwy i zachęcające wystroje pomieszczeń. Utarło się, że to miejsce idealne do spotkań z przyjaciółmi, chociaż również w Polsce dają się zauważyć echa amerykańskiej mody picia kawy w samotności albo raczej wypadałoby powiedzieć (by nie zapomnieć o szacownym towarzyszu życiowym człowieka XXI wieku) w towarzystwie laptopa.
Doczekaliśmy się również sławnego powiedzonka – kawiarniana atmosfera. Choć dzisiaj znaczy spokojną, przyjazną atmosferę, którą tworzą piękny wystrój i relaksująca muzyka (a gdzieniegdzie również przemiła obsługa), jeszcze parę wieków temu to samo twierdzenie miałoby już negatywny wydźwięk. Na wyjścia do kawiarni pozwalali sobie jedynie odważni, którym niestraszno było się narażać władzy. Choć spotkania najczęściej były arcyciekawe, bo skupiały się wokół rozrywki, literatury, plotek i polityki, nie były wolne od niepokoju. Chociaż mówią, że zakazany owoc smakuje najlepiej.
Jesienią kawiarnie przyciągają nas swoją ciepłą atmosferą. Z pewnością koło tej kawiarni żadna krawcowa nie przejdzie obojętnie. Cafe Przymiarka przyciąga wyjątkowym klimatem. Przytulna kawiarnia ozdobiona krawieckimi przyborami takimi jak manekiny czy miarki krawieckie. Prawdziwy raj dla pasjonatów szycia i mody :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







