Lista blogów » Mood Book

simply&homesick

Zobacz oryginał
Szliśmy sobie dzisiaj z Ksawerym, mijając po drodze porywaczy i morderców, ciemne leśne zaułki, cmentarze i inne atrakcje odludnych terenów...
6a.jpg


Niby tylko przegapiłam 'swój' przystanek, a w efekcie wysiadłam na samym końcu trasy, który znajduje się aż przy miejskim cmentarzu. Idąc ścieżką obok lasu przeklinałam pod nosem, bo zostało mi do nadrobienia parę dobrych kilometrów, a nieprzemijający od kilku dni w całej Europie wicher Ksawery wiał mi prosto w twarz. Usłyszałam zatrzymujący się samochód, a kiedy odwróciłam głowę, zobaczyłam kierowcę w średnim wieku. Miał na sobie ciemny sweter, a na jego twarzy widniał całkiem spory zarost, który nadawał mu tajemniczy wygląd. "Jadę do miasta, może podwieźć"? Propozycja była kusząca, ale czujna podświadomość przejęła stery i usłyszałam swój głos:  "Nie, nie, ja tylko tutaj... dziękuję."
Samochód odjechał, a ja zaczęłam się zastanawiać. Bezludna droga, dziwny kierowca i, bądź co bądź, propozycja, przed którą przestrzega się nawet dzieci w podstawówce. A co jeśli właśnie uniknęłam spotkania z porywaczem, gwałcicielem, mordercą? Lubię czytać kryminalne historie, ale perspektywa tak okropnego doświadczenia na własnej skórze spowodowała, że przeszedł mi po plecach nieprzyjemny dreszcz.
Chociaż z drugiej strony mógł to być jedynie ktoś pomocny, kto, widząc, że staram się maszerować naprzeciw pchającego mnie w tył wiatru, a rękami bezskutecznie próbuję przytrzymać spadający z głowy kaptur, chciał jedynie ulżyć mi w wędrówce? Nie mogę przecież osądzać wspaniałomyślnego czynu.
Często najniebezpieczniejsze jest to, na co w ogóle nie zwracamy większej uwagi. Towarzyszył mi dużo straszniejszy zabójca, a ja, zagłębiona w myślach, nie zdawałam sobie z tego sprawy. Zabójca, który w ciągu kilku dni odebrał życie ponad 10 ludziom, ranił kolejne dziesiątki, a wielu wyrządził 'jedynie' ogromne szkody materialne. Kto wie, może akurat ta uderzająca mnie właśnie niewidzialna ręka zrzuciła z balkonu niewinnego człowieka, strąciła drzewo na nadjeżdżający samochód, bawiła się podróżującymi autami czy, jakby dla igraszki zerwała dach kościoła?
IMG_4100a.jpg
11.jpg4.jpg
IMG_4176.jpg
 sweter - second-hand
naszyjnik - vintage
spódniczka - chicnova (klik!)

8.jpg2.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.