Lista blogów » Sweet Cinnamon Cupcake
Sick Romance
Zobacz oryginał pt., 29/05/2015 - 16:50Obraz to nie wszystko, czasem jednak potrzeba tysiąca słów żeby wyrazić jakie emocje w nas siedzą. Jak wszyscy wiemy, kierując się zasadą 'nie znam się, to się wypowiem', najłatwiej oceniać z zewnątrz, ale prawdziwą perełką jest szczere podsumowanie osoby zaangażowanej. W związku z powyższym mam zaszczyt przedstawić Wam miniaturowe dzieło sztuki nadesłane przez anonimowego insidera, podsumowujące ostatnie modowe wydarzenia z metaforyczną puentą. Rozkoszujcie się.
-D.
-D.
Tryptyk miłosny.
Rozdział 1. Nieślubny rozwód. Ależ to był romans.
Rozpoczął się w 2009 i natychmiast przykuł uwagę całego świata. Oczy wszystkich skierowane były na sceny odgrywające się na nowojorskich ulicach. Chciano, aby romans przemienił się w stały związek, aby intensywność z jaką pisały o nim najbardziej wpływowe magazyny oraz portale pokrywała się z uczuciem jakie łączyło tych dwojga. Możliwość poznania tej nadzwyczajnej pary była ściśle ograniczona. Zobaczyć ich mieli okazję jedynie nieliczni - pozostali mogli wyłącznie bezskutecznie ubiegać się o zaproszenie.
Niestety, cele oraz ideały, do których oboje dążyli okazały się na tyle rozbieżne, że musieli oni zakończyć swój związek. Zrozumieli, że aby dalej się rozwijać i spełniać swoje marzenia nie mogą pozwolić sobie na dalszą koegzystencję.
Prestiż oraz luksus, który on gwarantował podobno nie korespondował z tym co ona reprezentowała. Musiał nastąpić koniec. On opuścił ją, wyjechał ze Stanów. Przyjechał do Polski.
Rozdział 2. Sprzeczne podobieństwo.
A dokładnie do Warszawy. Przyjechał z jasno sprecyzowanym celem. Aby zapomnieć o swoim poprzednim związku, musiał zaangażować się w następny. Znalazł kolejną tę jedyną. Dał jej wszystko, co mógł w tej fazie związku zaoferować - pełne zaangażowanie, wparcie, status luksusu. Ona podobno odwdzięczyła się tym samym - a właściwie odwdzięcza, bo ta historia jest historią teraźniejszą. Jeżeli ktoś ich nie widział na żywo, a jedynie na zdjęciach bądź na stronach kolorowych magazynów może pomyśleć, że faktycznie pasują do siebie. Jak biały do czarnego, jak Adam do Ewy. Jednak rzeczywiste podobieństwo jest co najwyżej jak mucha do nosorożca.
Dlaczego? Bo ich związek nie jest wynikiem ich głębokich uczuć, ani ich zaangażowania. Egzystencja tych dwojga polega na sromotnej pracy osób, którym po prostu zależy, aby byli oni razem. Są to osoby, które dniami i nocami podtrzymują ich syntetyczne istnienie, które wierzą, że dzięki swoim działaniom powodzenie oraz dobrobyt tej pary będzie w stanie zdziałać cuda. Ci ludzie to marzyciele z nierealnymi pragnieniami, którzy przez swoją naiwność zostają doszczętnie wykorzystani. Budzą się i mimo poczucia ogromnej niesprawiedliwość rządzącej w tym świecie są
w stanie dalej wypełniać obowiązki, do których się zobowiązali. Bo są honorowi. Ale godność w tej opowieści nie istnieje. Ani kultura osobista. Bo takim ludziom nie dziękuje się nawet za pomoc, kiedy ratują związek znajdujący się na skraju przepaści.
Ich ambicji oraz oddania nie dostrzega nikt. Ani ona ani on. Ona jest zbyt zajęta sobą, a on pije gdzieś szampana.
Rozdział 3. Przyszłe wspomnienia.
Cóż, związek stanie niedługo przed kolejną próbą. Za rok będzie kolejny kryzys, ale wtedy oni już nie pomogą. Bo jednak uczą się na błędach
i nie lubią być traktowani przedmiotowo.
Zobaczymy czy miłość tych dwojga bezlitośnie niezakochanych osób będzie na tyle silna, aby przetrwać do następnego roku.
-Anonim.
Rozdział 1. Nieślubny rozwód. Ależ to był romans.
Rozpoczął się w 2009 i natychmiast przykuł uwagę całego świata. Oczy wszystkich skierowane były na sceny odgrywające się na nowojorskich ulicach. Chciano, aby romans przemienił się w stały związek, aby intensywność z jaką pisały o nim najbardziej wpływowe magazyny oraz portale pokrywała się z uczuciem jakie łączyło tych dwojga. Możliwość poznania tej nadzwyczajnej pary była ściśle ograniczona. Zobaczyć ich mieli okazję jedynie nieliczni - pozostali mogli wyłącznie bezskutecznie ubiegać się o zaproszenie.
Niestety, cele oraz ideały, do których oboje dążyli okazały się na tyle rozbieżne, że musieli oni zakończyć swój związek. Zrozumieli, że aby dalej się rozwijać i spełniać swoje marzenia nie mogą pozwolić sobie na dalszą koegzystencję.
Prestiż oraz luksus, który on gwarantował podobno nie korespondował z tym co ona reprezentowała. Musiał nastąpić koniec. On opuścił ją, wyjechał ze Stanów. Przyjechał do Polski.
Rozdział 2. Sprzeczne podobieństwo.
A dokładnie do Warszawy. Przyjechał z jasno sprecyzowanym celem. Aby zapomnieć o swoim poprzednim związku, musiał zaangażować się w następny. Znalazł kolejną tę jedyną. Dał jej wszystko, co mógł w tej fazie związku zaoferować - pełne zaangażowanie, wparcie, status luksusu. Ona podobno odwdzięczyła się tym samym - a właściwie odwdzięcza, bo ta historia jest historią teraźniejszą. Jeżeli ktoś ich nie widział na żywo, a jedynie na zdjęciach bądź na stronach kolorowych magazynów może pomyśleć, że faktycznie pasują do siebie. Jak biały do czarnego, jak Adam do Ewy. Jednak rzeczywiste podobieństwo jest co najwyżej jak mucha do nosorożca.
Dlaczego? Bo ich związek nie jest wynikiem ich głębokich uczuć, ani ich zaangażowania. Egzystencja tych dwojga polega na sromotnej pracy osób, którym po prostu zależy, aby byli oni razem. Są to osoby, które dniami i nocami podtrzymują ich syntetyczne istnienie, które wierzą, że dzięki swoim działaniom powodzenie oraz dobrobyt tej pary będzie w stanie zdziałać cuda. Ci ludzie to marzyciele z nierealnymi pragnieniami, którzy przez swoją naiwność zostają doszczętnie wykorzystani. Budzą się i mimo poczucia ogromnej niesprawiedliwość rządzącej w tym świecie są
w stanie dalej wypełniać obowiązki, do których się zobowiązali. Bo są honorowi. Ale godność w tej opowieści nie istnieje. Ani kultura osobista. Bo takim ludziom nie dziękuje się nawet za pomoc, kiedy ratują związek znajdujący się na skraju przepaści.
Ich ambicji oraz oddania nie dostrzega nikt. Ani ona ani on. Ona jest zbyt zajęta sobą, a on pije gdzieś szampana.
Rozdział 3. Przyszłe wspomnienia.
Cóż, związek stanie niedługo przed kolejną próbą. Za rok będzie kolejny kryzys, ale wtedy oni już nie pomogą. Bo jednak uczą się na błędach
i nie lubią być traktowani przedmiotowo.
Zobaczymy czy miłość tych dwojga bezlitośnie niezakochanych osób będzie na tyle silna, aby przetrwać do następnego roku.
-Anonim.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



