SHINY BOX LUTY recenzja
Zobacz oryginał ndz., 16/02/2014 - 00:34
Kolejna recenzja pudełka Shiny Box. W tym miesiącu, chyba ze względu na walentynki, pudełeczko przyjechało do klientek wcześniej niż w poprzednim, także dzień przed walentynkami miałam już nowe kosmetyki. Tym razem kosmetyki były bardziej wartościowe i w większości pełnowymiarowe, za to było mniej kuponów zniżkowych. W lutowym pudełku SHINY BOX znajdziemy:
- Olejek do masażu i kąpieli AROMATHERAPY BAR - produkt pełnowymiarowy - 18,00 zł / 30ml,
- Trzy rodzaje maseczek błotnych z WHITE FLOWER'S EXPERIENCE - produkt
pełnowymiarowy - 19,00 zł / zestaw 1x20g i 2x10ml,
- Maskara wydłużająca i podkrecająca rzesy JOKO - produkt pełnowymiarowy - 26,00 zł / szt. 6ml,
- Utrwalający spray do włosów GOLDWELL - próbka - 50,00 zł / 300ml, tutaj dostajemy 50 ml więc ok. 8,30zł,
- Multifunkcyjny krem CC BIELENDA - produkt pełnowymiarowy - 25,00 zł / 175ml,
- Preparat do usuwania skórek wokół paznokci KOZMETIKA AFRODITA - produkt pełnowymiarowy - 29,00 zł / 50ml.
Dodatkowo:
- Bon podarunkowy o wartości 50zł do sklepu Dr. Nona.
Bardzo zadowolona jestem z kremu koloryzującego z Bielendy. Dostajemy wielkie opakowanie kremu, który jest wydajny, doskonale wygładza skórę, nadaje jej lekko ciemniejszy koloryt i do tego pozostawia przyjemny zapach. Na opakowaniu możemy przeczytać, że krem ten maskuje pajączki i wszelkie blizny - no aż tak intensywnie maskujący to on nie jest. Faktycznie mocno ujednolica koloryt i odrazu wydajemy się opaleni, jednak regularnie będę go używać raczej bliżej lata ponieważ pozostawia lekko błyszcząca skórę, a teraz w zimie wygląda to dość nienaturalnie, jeśli nie przypudrujemy później twarzy. Musimy tylko uważać, żeby ładnie rozsmarować krem i nie pozostawić na ciele plam, zwłaszcza jeśli mamy jasną skórę.
Ocena: 6/6.
Kolejny preparat, który wypróbowałam to żel do usuwania skórek. To co odrazu rzuca się w oczy, to ilość produktu, ponieważ jest go bardzo dużo, a przecież skórki zazwyczaj nie odrastają w tak zatrważającym tempie, żeby używać takiego kosmetyku codziennie :-) Aplikacja jest raczej mało precyzyjna, płyn się rozlewa i jeśli nie nałożymy go patyczkiem kosmetycznym będziemy mieli go na całym paznokciu, czego zdecydowanie nie polecam, ponieważ przy pierwszym użyciu widocznie nie wyszorowałam zbyt dokładnie paznokci po użyciu preparatu i paznokcie na drugi dzień były całe pomarańczowe! Sam żel jednak swoją funkcje dobrze wypełnia, zmiękcza mocno skórki i zazwyczaj gdy do usuwania skórek używałam radełka, tutaj wystarczył drewniany patyczek dołączony do pudełka. Jedyne moje zastrzeżenie to nieprecyzyjna aplikacja, przez którą możemy zrobić krzywdę naszym paznokciom.
Ocena: 5/6.
Bardzo ucieszyłam się również z pełnowymiarowego tuszu do rzęs od Joko. Fakt, że zawsze wybierałam zupełnie inne szczoteczki, grube i okrągłe, jednak nie pamiętam już, kiedy miałam tusz, który nie zostawiał grudek i tak łatwo się nim operowało przy kąciku oka. Niestety troszkę musimy się nim namachać by rzęsy były mocno widoczne.
Ocena: 5/6
Spray wypróbowałam na wczorajsze wyjście na koncert i największym plusem takich próbek jest ich rozmiar :-) jeśli już układam sobie jakoś niecodziennie włosy to zazwyczaj utrwalam je w domu i później poprawiam je jedynie przy pomocy grzebienia, taki mały lakier bez problemu zmieści się do każdej torebki. Dobrze utrwala i faktycznie mocno dodaje objętości.
Ocena: 6/6.
Wypróbowałam już też jedną z maseczek - ANTI AGE z kwasem hialuronowym - maseczka dedykowana do każdego rodzaju cery. Na początku delikatnie piekła na policzkach, jednak producent informuje o tym na opakowaniu. Po użyciu skóra jest przede wszystkim jędrniejsza i oczyszczona. Maseczki spokojnie starcza na twarz jak i na szyje i dekolt, ma niesamowity zapach, taki organiczny, naturalny, nigdy wcześniej nie miałam na twarzy takiej maseczki. W składzie mamy błoto z morza martwego, substancje oczyszczająco-łagodzące, glicerynę, kwas hialuronowy, karobksylowy, octan wit. E i niestety również alkohol, od którego to pewnie piekły mnie policzki. Generalnie ze względu na ogromną ilości samego błota maseczkę tą również mogę Wam polecić.
Ocena: 5/6.
Podsumowując, z pudełeczka jestem znów zadowolona, zwłaszcza z tuszu do rzęs i z kremu korygującego koloryt, który zresztą jest moim pierwszym kremem CC. Po podliczeniu wartość otrzymanego pudełka to 125zł, do tego ok. 20zł za kuriera.
Niestety bon podarunkowy opiewający na 50zł możemy zrealizować dopiero przy zakupach za 200zł, a ja tyle w tym sklepie napewno nie mam zamiaru wydać, wiec jeśli któraś z Was chciałaby ten kod, po prostu napiszcie do mnie i z chęcią go Wam udostępnię.
Który produkt z wyżej wymienionych Wy najbardziej chciałybyście przetestować?
Zapraszam na FANPAGE :-)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











