Lista blogów » Neonowa Strzała

shine bright like a diamond

Zobacz oryginał
IMG_1583%2BNS.JPG
IMG_1597%2BNS.JPG
IMG_1620%2BNS.JPG
 spodenki Zara | sweter, torebka Mango | kurtka Reserved | buty, szal H&M


Chodzicie czasem na posiadówki? No wiecie, nie impreza, też nie spotkanie przy kawce, ale spotkanie ze znajomymi, gdzieś u kogoś w zaciszu domowym, z jakimś (zawsze) destrukcyjnym dla organizmu trunkiem. Ewentualnie piwo bądź cokolwiek innego na mieście. 

Zatem, jak już kojarzycie takowe sytuacje, przyznam, że i jak takowe miewam w swoim życiu, gdy zapragnę zdradzić projekt urbanistyczny z życiem towarzyskim i w dodatku opić wszelkie smutki, jakie ten projekt za sobą zawsze niesie (a że urbanistyki szczerze nienawidzę, to niesie za sobą tyle smutku i złości, że mogłabym odprowadzać od tego spokojnie VAT i zyskać miliony liczone w szczęściu). 
Dlaczego w ogóle o tym wspominam? Aby wyjaśnić, gdzie w takowej stylizacji można się podziać, gdy nie chcemy błyszczeć za dnia w otoczeniu szarej smutnej jesiennej ulicy. Na imprezę w klubie raczej ten set odpada, no chyba że gromadzę tu miłośników ciepła powyżej 100 stopniu Celsjusza, wielbiących gotowanie się we własnych ubraniach z parowaniem w gratisie. Nikomu niczego nie bronię, jednak uprzedzam przed długoterminowym skutkiem ubocznym, jakim jest choroba (o krótkoterminowych nie wspominam; może w ciemnym klubie znajomi nie zauważą, że pot wam leci z czoła jak z kranu, a zapach papierosów zutylizuje wszelkie inne zapachy). Przegrzanie, później wyjście na -pierdylion w grudniową noc, a następnego dnia Amazonka z nosa z nosa gwarantowana. A tak na posiadówce, możecie błyszczeć na tyle wystarczająco, aby czuć się jak gwiazdy, ale nie wprowadzać reszty w stan zakłopotania (to pytanie z serii: czy aby na pewno nie pomyliłam adresu?) Gwoli ścisłości to tyle. Koniec żartów. Na poważnie o modzie, wybiegach i czerwieni będzie w następnym wpisie.

P.S. W poniedziałek za mną kolejny rok na liczniku. Zgadujcie który :D

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.