Lista blogów » Neelisaa

Seboradin FitoCell

Zobacz oryginał
         Początek września już mamy za sobą. W tym roku wyjątkowo i ja spędziłam go w szkole, choć już nie jako uczennica, lecz praktykantka. Muszę przyznać, że obecnie z praktyk jestem bardzo zadowolona. Wróciłam w jedno z miejsc, do którego mam szczególny sentyment. W sumie spędziłam tam 10 lat mojego życia. I choć większość znanych mi osób nie przepada za nauczycielami i cieszy się, że ich więcej nie spotka, ja właściwie ze wszystkimi mam świetny kontakt i chętnie szkołę odwiedzam, aby zobaczyć co u nich słychać. Poza tym wrzesień jest dla mnie szczególnym miesiącem, bo obchodzić będziemy kolejną rocznicę związku, a w tym roku zaczynam też nową przygodę, o której jeszcze nie piszę, aby nie zapeszać ;) A co u Was? Zadowoleni, że wakacje mamy już za sobą?

         Dziś stylizacji nie będzie, ponieważ chciałabym Wam opowiedzieć o pewnych kosmetykach. Udało mi się je wygrać już jakiś czas temu na jednym z blogów. Mowa o kuracji Seboradin FitoCell z komórkami macierzystymi. Wtedy koszt takiego zestawu wynosił 250 zł (obecnie ok 100 zł mniej), więc z pewnością sama nie zdecydowałabym się na niego. W jego skład wchodzi szampon, maska oraz serum w postaci 15 tubek.

SAM_4237.JPG

Zawartość jednej tubki serum należy nanieść codziennie wieczorem na skórę głowy, wmasować przez 2-3 minuty i co ważne - nie spłukiwać. Rano natomiast umyć włosy szamponem Seboradin FitoCell i ułożyć jak zwykle. Sam zapach produktu mnie nie przekonuje, kojarzy mi się z aptecznymi środkami, ale na szczęście szybko się ulatnia.

SAM_4246.JPG

 Szampon przeznaczony jest do codziennego stosowania. Należy pamiętać, aby używać go dwa razy podczas jednego mycia. Na początku myjąc same włosy, omijając skórę głowy. Następnie wmasowując go właśnie w skórę głowy. Szampon ładnie się pieni i bardzo polubiłam jego zapach, podobnie jak zapach maski. 

SAM_4240.JPG

Maskę należy nanieść na umyte szamponem tej samej serii włosy, rozprowadzić, wmasować w skórę głowy i włosy. Po minimum 5 minutach spłukać. Maskę w przeciwieństwie do szamponu zaleca się stosować 2-3 razy w tygodniu. Ważne, aby została ona dokładnie spłukana, aby zapobiec nadmiernemu obciążeniu włosów i ich oklapnięciu.  


SAM_4242.JPG

Kuracja jest przeznaczona głównie dla włosów słabych, cienkich, skłonnych do wypadania i przerzedzonych, potrzebujących wzmocnienia i odżywienia, czyli właśnie takich, jakich ja jestem nieszczęśliwą posiadaczką. Dla osiągnięcia odpowiedniego rezultatu producent zaleca stosowanie wszystkich trzech produktów przez okres minimum 3 miesięcy. Moja przygoda z nimi ograniczyła się do okresu 1 miesiąca, tubek nie stosowałam zgodnie z zaleceniami producenta, raczej co drugi, trzeci dzień, ponieważ jestem zbyt dużym śpiochem, żeby mieć czas na mycie włosów rankiem. Mimo skróconego i niezgodnego ze wskazówkami stosowania ja zauważyłam naprawdę znaczną poprawę. Problem nadmiernego wypadania już mnie nie dotyczy, pojawiły się babyhair, a włosy wydają się gęstsze i zdrowsze. Jeśli tylko będę miała możliwość finansową na pewno zdecyduję się na pełną kurację, ponieważ obecna przerosła moje oczekiwania ;)



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.