Służba
Zobacz oryginał śr., 14/11/2012 - 18:26Długo się zastanawiałam jaki temat na dzisiejszy wpis wybrać. Strasznie mi głupio, że stylizacje pojawiają się stosunkowo rzadko, ale uwierzcie mi, że nie mam czasu robić zdjęć częściej niż raz w tygodniu, ale postaram się bardziej sprężać i lepiej organizować, żebyście częściej mogli oglądać zestawy.
Pora przejść do tego, o czym chciałaby Wam dzisiaj napisać. Mam plik w telefonie wypełniony notatkami z tematami na wpis na bloga, bo z reguły najlepsze pomysły powstają tuż przed zaśnięciem, a rano się zapomina... Służba 'chodzi za mną' już od dawna. Każdy z nas powinien służyć drugiemu człowiekowi. Muszę przyznać, że mam z tym ogromny problem, bo z reguły pomagam komuś, bo tak wypada, albo dlatego, że ja się potem poczuję lepsza, bardziej potrzebna, fajna etc. Do tej pory raczej nie zdarzało mi się pomagać od tak, żeby ktoś był dzięki mojej służbie szczęśliwy.
Dzieci. Dzieci to najwspanialsi odbiorcy wysyłanego dobra. Na oazowym Dniu Wspólnoty dostałam zadanie- byłam animatorem odpowiedzialnym za zajęcia z dziećmi. No cóż... nie byłam przekonana, że to najlepszy pomysł, poza tym chciałam być na konferencji, czy godzinie świadectw. Służba jednak wzywała i spędziłam ponad dwie godziny z grupą dzieci prowadząc spotkanie o wspólnocie i jak na wspólnotę przystało wspólnie się bawiąc, a na koniec dnia urządzając bitwę na śnieżki. Początkowo było mi trochę smutno, że nie mogłam posłuchać świadectw, byłam zła, że jestem cała w śniegu i jest mi zimno, ale kiedy zobaczyłam jak dzieciaki się cieszą i ROBIĄ MI HERBATĘ w ramach podziękowania za zabawę i na rozgrzanie, to od razu doszłam do wniosku, że służba jest piękna! :)
Podobnie czytanie bajek dzieciom z przedszkola w ramach szkolnego wolontariatu. Super zabawa- przeczytasz bajkę, nie idziesz na lekcje. Kto by nie chciał? Jednak kiedy zostałam wybrana na lidera jednej z grup przedszkolaków na mojej twarzy pojawił się wyraz przerażenia. Ja i dzieci? To nie najlepszy pomysł, nie lubię... A jednak- okazało się, że się świetnie dogadaliśmy. Służba nie musi być dla nas przyjemna, wręcz przeważnie nie jest (przynajmniej w moim wypadku), ale zawsze niesie dobre owoce. :) W końcu mamy być ostatnimi...
Zostawiam Was ze zdjęciami z czytania bajek i piosenkę, która właśnie leci z moich głośników. :) 


zdjęcia z: www.lo1.pol.pl
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



