Lista blogów » Dominika Herrmann - blog modowy

Słodki burgund o gorzkim smaku (albo odwrotnie).

Zobacz oryginał

IMG_3283.JPG 


Walentynki to dzień, który w sumie nie różni się niczym od pozostałych dni. Wiele osób ich nie uznaje, uważa że są głupie i złe. Ja, mimo że nie jestem zakochana, uważam ten dzień za całkiem przyjemny, miły i ogólnie pozytywny. W ogóle z tego co pamiętam, rzadko kiedy byłam zakochana w walentynki właśnie. Choć kochliwa była ze mnie bestia... Jak już wcześniej wspominałam - w ten dzień raczej bałam się wyznań od osób, od których raczej wolałabym ich nie słyszeć. W tym roku nikt nie wyskoczył przed szereg, za co serdecznie, pięknie, ogromnie i walentynkowo dziękuję. Może być nawet różowo-czerwono z serduszkiem! Dziękuję, że nie musiało mi być głupio... Poza tym zwyczajna, codzienna plątanina czynności i zdarzeń. Radość z tego, że dostałam w moim kiosku Harper's Bazaar. Kawałek przepysznego ciasta. Kilka przyjemnych chwil rozmowy z osobami, których dawno nie widziałam. Garść wspomnień. Kop, później drugi. Mocne, dosyć bolesne, ale przecież nie mogło być do końca cukierkowo! Nigdy nie jest. Nawet w moich Historiach miłosnych, które właśnie czytam...


IMG_3255.JPG


IMG_3248.JPG

IMG_3250.JPG

IMG_3290.JPG

IMG_3254.JPG

IMG_3269.JPG

IMG_3258.JPG

IMG_3262.JPG

IMG_3267.JPG

IMG_3259.JPG

IMG_3272.JPG

IMG_3275.JPG

IMG_3282.JPG

IMG_3287.JPG

IMG_3261.JPG

IMG_3263.JPG

Długa litania imion na M. Oraz inne litery alfabetu. Jednoczesność. Nakładanie się. Nie ma sensu tego opowiadać. To samo, nie tak samo. Ale tak jakby. Historie miłosne? Jakie historie? Nie ma żadnych historii. Ciągle to samo, opowieść jest jedna, tyle że rozwidlająca się, poplątana, okrutna bajka, pełna zaczynających się pobocznych wątków. Bohaterów, którzy się pojawiają i znikają ze sceny. Wszystko jedno, komu to się zdarza. (...) Zakończenia brak. I to dopiero jest historia!
- Historie miłosne
Anna Nasiłowska
Tyle w temacie. Fragment, który podpasował. Nawet ta litania imion na M. Czy te imiona są najpopularniejsze? Kilka innych liter. A jakże! Ale wystarczy, koniec z historiami miłosnymi. Nie pora na nie. Kiedyś do nich wrócę. Prawdopodobnie.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.