Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Słów kilka o pasiastym "portalu" dla kobiet
Zobacz oryginał czw., 04/06/2015 - 21:35Kiedy odpalam mojego laptopa, łączę się z internetem i postępuję zgodnie z pewnym schematem. Oczywiście najpierw fejsik, potem blog, sprawdzam pocztę, monitoruję co ciekawego na pudlu (przeważnie wystarczą mi same nagłówki - więc wejść im aż nadto nie nabijam), onet, Modna Polka, oczywiście też polskie szafiarki i portalik o wdzięcznej nazwie zeberka. Cały cykl zamyka partyjka w 3-5-8, ale nie o grach karcianych chcę tu pisać.
Przeglądam zeberkę z przyzwyczajenia. Szczególnie zanim mocno "upubliczniłam" moją blogową działalność bardzo lubiłam artykuły prezentujące Wasze Stylizacje. Niestety z każdym mijającym dniem, jestem coraz bardziej zażenowana, po pierwsze marną jakością artykułów, po drugie jadem, który aż sączy się z komentarzy, głównie anonimowych.
Ostatnio swoją stylizację przysłała dziewczyna w ciąży. Nie trafiła w mój gust, ani ubiorem, ani makijażem. Ale kim ja jestem żeby ją oceniać? Każdy ma swój styl ubioru, lustro w domu i przede wszystkim ma podobać się sobie. Jednak czytając komentarze pod jej zdjęciami myślałam, że wyjdę z siebie, stanę obok i tym wszystkim hejterom przynajmniej raz walnę pięścią prosto w nos. Nie ja pierwsza zapytam, skąd w ludziach, kobietach bierze się tyle jadu i nienawiści? Część komentujących oczywiście aspirowała do stania się drugą Joanną Horodyńską, a kolejne internautki brylowały wypowiedziami na poziomie gorszym od panów spod budki z piwem. Najmądrzejsza z nich zdegustowana była samym faktem, że ciężarna ośmieliła się wysłać na zebrę swoje zdjęcia, no bo przecież od tego są chyba inne blogi, co nie? Bo ona nie chce oglądać opuchniętych matek polek. Serio? W takim razie czy ja i wszystkie inne kobiety aktualnie spodziewające się dziecka mamy siedzieć zamknięte w czterech ścianach, bo ktoś nie chce oglądać mojego wielkiego brzucha, spuchniętych stóp czy kaczkowatego chodu? Druga, chyba jeszcze mądrzejsza tak skrupulatnie analizowała zdjęcia, że zauważyła brak obrączki i błyskotliwie zapytała o to czy tatuś jest znany. Poważnie? Też nie noszę obrączki, bo palce mam jak serdelki. Tak, że wybaczcie, że publikuję tu swoje zdjęcia i "musicie" oglądać mnie nie w szczytowej formie, a jako nabrzmiałą babę narzekającą na puchnące nogi, ręce, bolący kręgosłup z kupą nadprogramowych kilogramów :).
Wiem, że wiele z Was regularnie pojawia się w artykułach zeberki i szczerze bardzo podziwiam Waszą odwagę. Rozumiem, że zamieszczając w internecie swoje zdjęcia jednocześnie poddajemy się ocenie innych, liczymy się z tym, że obok ochów i achów pojawi się krytyka, a ta konstruktywna jest miło widziana. Jednak na zebrze komentarze w 99 % są poniżej jakiegokolwiek poziomu i dobrego smaku. Albo po prostu są chamskie i wulgarne, albo nie wnoszą nic wartościowego do dyskusji. Kultury słowa tam nie uświadczysz.
Nagle każda jest znawczynią mody i pierwszorzędną stylistką, która po zdjęciu rozpozna jakość materiału. Raz krytykuje za brak oryginalności i powielaniu schematu, żeby potem "doradzać" wymianę elementów wyróżniających outfit, na takie, które go uczynią przewidywalnym. No ale cóż, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Ile ludzi na świecie, tyle gustów, nie wszystko musi się nam podobać, jednak jeśli już chcemy to powiedzieć drugiej osobie, zróbmy to z kulturą.
Oprócz chamstwa komentujących drażni mnie też ignorancja "redaktorek". Szczególnie jeden z ostatnich artykulików, w którym autorka za pierwszorzędny cel wzięła sobie krytykę stylu Polek. Panience nie spodobało się jak to kobiety ubierają się na procesje z okazji Bożego Ciała. Biała bluzka i spódnica - źle. Ubrania z dyskontów - niby nie tragedia, ale gorzej niż kiedyś. Czyżby rentgen w oczach na metki? Jedna dziewczyna słusznie wytknęła autorce tych wypocin, nieadekwatne zachowanie do sytuacji. No bo po co poszła na procesję? Oceniać ubiór innych osób? Wyjątkowo to płytkie, moim zdaniem. Aczkolwiek zastanawia mnie czy też celem nie była tylko prowokacja, bo moim zdaniem Polki ubierają się coraz lepiej, bynajmniej ja podczas spaceru widzę kobiety w pięknych, kolorowych sukienkach, eleganckich butach, idealnie dobranych torebkach i dobrze skrojonych żakietach. A modowe wpadki? Zdarzają się każdemu. Zresztą jak można w ogóle oceniać ludzi po tym czy mają torebkę z lokalnego sklepiku czy od Michaela Korsa? Bo tylko do tego tenże artykuł się sprowadza. Wspomnę jeszcze, że jest niespójny, niekonsekwentny i napisany tak byle jak. Zresztą jak większość na tym portalu. Chociaż zawierał znacznie mniej błędów od innych ;).
Jeżeli ktoś chce mi teraz zadać pytanie po co tam wchodzę, uprzedzam, że właśnie zadałam je sobie sama i od jutra zacznę zebrę omijać szerokim łukiem.
A teraz zapraszam na zdjęcia ciężarnego babska :) Buty miały być inne, miało być zdecydowanie bardziej na czasie. Niestety stopy odmawiają współpracy i tylko te klapusy ala Birkenstock były możliwie wygodne. Sukienka jest jedyną lnianą rzeczą jaką mam w szafie. Jestem zachwycona - ani się nie spociłam, ani nie czułam panującego skwaru. Niestety len ma jedną, wielką wadę, cholernie się gniecie, a foty robił mi Mężuś już po powrocie ze spaceru.
Torebka SH 12 zł
Sukienka TK Maxx
Buty SH 10 zł
Okulary www.granashop.pl
Kolczyki SH 5 zł
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







